Grüne Woche. Wielka feta smaków i zapachów

Stolica Niemiec już po raz 84. na tydzień zamieniła się w stolicę smaków całego świata. Za nami Grüne Woche – największe na świecie konsumenckie targi żywności, rolnictwa i ogrodnictwa. Na blisko 130 m² swoją ofertę przedstawiło 1650 wystawców z 70 krajów. Polska żywność podczas tej imprezy od lat z powodzeniem podbija serca i podniebienia Europejczyków.

Zielony tydzień w stolicy Niemiec jak zwykle przyciągnął tłumy. W tym roku imprezie przewodniczyła kraina tysiąca jezior – Finlandia, która niedawno została uznana za najszczęśliwszy kraj na świecie. Sekret szczęścia tego kraju być może podsumowuje znane fińskie powiedzenie: “Szczęście ma swoją własną czerwoną letnią chatkę i pole ziemniaków”. Ale nie tylko ziemniaki były podczas targów przez Finów promowane. Tak jak Włosi słyną z pizzy, a Francuzi z serów, tak też i Finowie mają tradycyjne przysmaki, którymi mogą się pochwalić. Należą do nich między innymi dania z mięsem z renifera w roli głównej, a także wędzone i surowe ryby. Delektując się przysmakami z tego kraju, można odnieść wrażenie, że Finowie pozostali wierni swym syberyjskim czy paleoazjatyckim korzeniom, przynajmniej w kuchni. Na przetrwanie tradycyjnych potraw wpłynęły surowe warunki klimatyczne, które utrudniają rozwój rolnictwa.

Biofach 2019

Krótka relacja z targów BIOFACH 2019

Opublikowany przez biokurier Poniedziałek, 18 lutego 2019

Co je św. Mikołaj?

Obok stoiska Finlandii, nie mogło zabraknąć Laponii, gdzie swoją siedzibę – w Rowaniemi – ma jedna z najsłynniejszych postaci świata – Święty Mikołaj. Laponia z pewnością ma swój wyjątkowy smak.

Na naszych torfowiskach rośnie żurawina i malina moroszka, która w Polsce jest bardzo rzadka i objęta ochroną. W Finlandii z moroszki wyrabia się m.in. dżemy i likier. Lubimy także zupę z krabów i duszone mięso renifera.

Finlandia nie była jedynym krajem skandynawskim podczas targów. Powodzeniem cieszyły się również przysmaki z Norwegii.

Uwielbiamy dania z mięsem z krów rasy highland. To królewska wołowina o niskiej zawartości cholesterolu i praktycznie pozbawione tłuszczu okrywowego.

Smaki odległych zakątków świata

Podczas imprezy w Berlinie zwiedzający mają okazję zapoznać się z międzynarodową ofertą artykułów spożywczych i używek od piwa, wina, szampana, mięsa i wędlin po owoce morza, przyprawy czy herbatę. A jak herbata – to z Indii lub Nepalu.

Herbaty nepalskie pochodzące z wcześniejszych zbiorów cechuje łagodna barwa naparu oraz przypominający herbaty z Darjeelingu lekko kwiatowo-owocowy aromat. Często wyczuwa się orzeźwiające nuty cytrusów. Dopiero późniejsze zbiory herbat nepalskich mają bardziej wytrawny, piżmowy i słodowy aromat i dają ciemniejszy, bursztynowy napar.

Peruwiańczycy uważają, że nie tylko mają najlepszą kuchnię świata, ale i najlepsze napoje. To, czy są takie dobre jest kwestią indywidualną, ale przyznać trzeba, że dość dużo tu ciekawych wynalazków, uważanych przez miejscowych za istne dobra narodowe.

Quinua to dość gęsty napój przyrządzony z komosy ryżowej, natomiast emoliente to słodka mieszanka różnych ziół. Te napoje pija się u nas tradycyjnie na śniadanie. Mamy też genialne soki, wśród Peruwiańczyków palmę pierwszeństwa w kategorii napojów bezalkoholowych dzierży Inca Kola. Narodowy napój przypomina niezwykle słodką, żółtą oranżadę.

Bez soków, ale także innych przysmaków, nie można sobie wyobrazić tego, co najsmaczniejsze w tajlandzkiej kuchni – jednej z najpopularniejszych kuchni świata. Idealny posiłek, jak mawiają Tajowie, jest przeznaczony dla oka, nosa i podniebienia. Nic więc dziwnego, że kuchnia tajska to symfonia różnorodnych smaków z subtelną mieszanką ziół, przypraw i świeżych składników.

Pad Thai, czyli smażony makaron, to danie kultowe kuchni tajskiej. To dość prosta potrawa. Podsmażany makaron z odrobiną sosu z tamaryndowca, sosu rybnego, cukru palmowego i dodatkami – najczęściej z kiełkami fasoli mung, dymką i ogórkiem. Ale połączenie smaków kwaśnego, słonego i słodkiego, daje wyjątkowy efekt.

Francja z serów słynie!

Podczas targów nie mogło zabraknąć jednej z najbardziej uwielbianych przez łasuchów kuchni świata – kuchni francuskiej, której nie można sobie wyobrazić bez serów. Ile jest ich gatunków? Niektóre źródła mówią, że czterysta, a inne że tysiąc. Serowe bogactwo jest jednak niepodważalne. Furorę podczas imprezy robiły niebieskie sery lawendowe.

Mają dość intensywny smak, przepełniony rozmarynem i lawendą. Nieco ostre, gwarantują ucztę dla wszystkich zmysłów. Powodzenie cieszy się także zielony ser z pesto oraz czerwony – z pomidorami.

W Berlinie, jak co roku, wielu amatorów dobrego jadła, przyciągała Hiszpania i Salchichon, czasem określana jako “hiszpańskie salami”. To kiełbasa z wieprzowiny z dodatkiem pieprzu, goździków i gałki muszkatołowej. Istnieje kilka rodzajów salchichon. Mogą one różnić się dodanymi przyprawami. Żadna z nich jednak nie zawiera papryki. A jeśli już mowa o tym, że każdy kraj promuje podczas targów to, co dla niego najbardziej charakterystyczne, to nie można pominąć Węgrów, którzy mogą doprowadzić do paprykowego zawrotu głowy.

Mamy wszystko z papryką. Wszędzie jest papryka. W naszych sosach, pastach, przetworach, a nawet w słodyczach.

Grüne Woche z polskim akcentem

Wspólne hasło dla krajowych stoisk w Berlinie brzmi: „Polska schmeckt”, czyli Polska smakuje. I rzeczywiście smakuje – bardzo, co widać dzięki tłumom odwiedzających stoiska. Oferta była bogata i różnorodna. Nasz kraj stawia na jakość i naturę. Słynie na świecie z jabłek, ale także kusi aromatycznym mięsiwem, niepowtarzalnymi wędlinami, naturalnymi sokami, miodami i wyrobami cukierniczymi.

Hitem okazały się nasze gęśburgery. Nie nadążamy ich przygotowywać. Berlińczycy uwielbiają polską gęsinę pod każdą postacią

– opowiada Andrzej Klonecki z Fundacji Hodowców Polskiej Białej Gęsi.

Powodzeniem cieszyły się również polskie ryby. Nie tylko śledzie czy karpie, ale także jesiotry pod różną postacią. Konsumentów przyciągają ciekawe kulinarne pokazy.

Dbamy o restytucję jesiotra i o jego promocję. Widzimy, że jest to coraz popularniejsza ryba, której walory smakowe z roku na rok coraz bardziej doceniają konsumenci. Jesiotr wraca do polskich wód i na nasze stoły

– wyjaśnia Mirosław Purzycki z Polskiego Związku Wędkarskiego.

Furorę podczas Zielonego tygodnia jak zwykle robiły polskie wędliny i kiełbasy, a także krajowe sery.

Przyjeżdżam tu od lat i co roku jestem mile zaskoczony osobami, które odszukują moje stoisko, wracają po sery, w których smaku zakochali się na przykład trzy lata temu

– opowiada Marek Grądzki, producent serów z Wielkopolski.

Polska żywność jest wysokiej jakości i odpowiada oczekiwaniom także zachodnich klientów. Krajowi rolnicy mogą konkurować na rynkach globalnych, produkując żywność coraz wyższej jakości. Doskonale wpisują się w światowe trendy.

Dla Polski bardzo ważne są kontakty z rynkiem niemieckim, bo jest to dla kraju najważniejszy rynek, na który trafia większość produktów wysyłanych do Unii Europejskiej. W pierwszych dziesięciu miesiącach 2018 roku, Polska wysłała do Niemiec produkty rolno-spożywcze o wartości blisko 6 mld euro tj. o prawie 9 proc. więcej w stosunku do roku poprzedniego. Na rynek niemiecki sprzedajemy m.in. ryby, mięso drobiowe, produkty mleczarskie, soki owocowe, chleb, ciasta i ciasteczka, a także czekolady i inne słodycze.