Konarzewo. Do gospodarzy przyciąga… wiklina!

Wraz z mężem mieliśmy firmę, która zajmowała się produkcją i sprzedażą wyrobów z wikliny. Z czasem zaczęło nam brakować materiału do naszej produkcji więc postanowiliśmy zainwestować w zakup terenu na wsi na którym moglibyśmy rozpocząć uprawę wikliny – mówi Teresa Maciejak. Tak zaczęła się historia wiklinowego gospodarstwa w Konarzewie (woj. łódzkie), które działa już od 17 lat.

– Zdecydowaliśmy się na blisko 5 hektarową działkę w Konarzewie, która była bardzo zanieczyszczona śmieciami. Trwało dość długo zanim doprowadziliśmy ten teren do porządku i rozpoczęliśmy planową uprawę wikliny. Dzisiaj uprawiamy wierzbę plecionkarską na areale ok. 3 ha i wyrabiamy cały asortyment koszy, płotów wiklinowych, parawanów, osłon i mebli ogrodowych, a także ozdób takich jak kwiaty, ptaki, czy zwierzęta z wikliny takie jak smok, który został wykonany przez dzieci odwiedzające nasze gospodarstwo w ramach zajęć nauki praktycznego wyplatania z wikliny. Z wikliny wyrabiałam już różne przedmioty m.in. rekwizyty do filmu reklamowego znanej firmy (gitarę, kostiumy kąpielowe, rekina, deski surfingowe) – mówi z dumą Teresa Maciejak, która pochodzi z rodziny od pięciu pokoleń zajmującej się wyplataniem z wikliny. Dziadek Teresy Maciejak był mistrzem koszykarskim, a jedna z córek uczyła się wikliniarstwa w nieistniejącym już Technikum Wikliniarskim w Kwidzynie.

Warsztaty wikliniarskie w gospodarstwie

– Był taki moment w moim życiu zawodowym gdy chciałam sprzedać to gospodarstwo jednak moje córki nie zgodziły się na to twierdząc, że nie można od tak sobie pozbyć się takiego dorobku w tej dziedzinie. Na pomysł organizacji Plenerów wikliniarskich w Konarzewie wpadłam 8 lat temu podczas zajęć warsztatowych w Poleskim Domu Kultury w Łodzi podczas, których uczestniczący w warsztatach zadawali wiele pytań dotyczących technik wyplatania oraz przygotowania wikliny do obróbki. Postanowiliśmy przenieść zajęcia do naszego gospodarstwa i tak rokrocznie urządzamy na początku lipca Plenery z Wikliną na które zjeżdżają się nie tylko twórcy ludowi zajmujący się wyplataniem z wikliny, ale również rzeźbiarze i twórczynie ludowe zajmujące się wytwarzaniem przedmiotów z bibuły i papieru oraz całe rzesze studentów, plastyków i miłośników wikliny. Każdy może wykonać sam przedmioty z wikliny. Udzielam rad i prowadzę zajęcia z wikliniarstwa – opowiada Teresa Maciejak.

Tomasz Kodłubański

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Brak postów do wyświetlenia