Żywe Muzeum Piernika zaraża pasją

Aż do początku XVIII w. przepis na piernikowe ciasto stanowił wiedzę tajemną…Dziś na szczęście już tak nie jest, a wytwarzania kojarzonych z Toruniem smakołyków można nauczyć się odwiedzając Żywe Muzeum Piernika. Tylko w 2017 roku na ten pomysł wpadło prawie 150 tys. osób, najlepiej więc taką wyprawę zaplanować wcześniej. Dlaczego warto?

Zanim się nauczysz, przysięgaj!

Już od samego progu Muzeum Piernika wita turystów miła woń przypraw korzennych. Zostanie ona z nami przez cały pobyt.

Cały pokaz rozpoczyna się złożeniem przysięgi, podczas której zwiedzający deklarują, że nie zdradzą tajemnic cechu piernikarskiego. Następnie zaczyna się piernikowa opowieść, a w jej trakcie powąchamy imbir, cynamon, pieprz, goździki i nabędziemy wprawy w przesiewaniu i odróżnianiu mąki pszennej od żytniej. Poznamy historię przypraw i tradycję wypieku. Wszystko to oczywiście podane jest w przystępny i niepozbawiony humoru sposób. Informacji udzielają Mistrz Piernikarski, któremu towarzyszy – urodziwa, a jakże! – Wiedźma Korzenna. Zwiedzający mogą też na własne oczy zobaczyć dobrze wyrobione ciasto piernikowe.

Kolejna część wizyty to już przygotowanie ciasta i pieczenie. Na gości czekają uprzednio przygotowane kulki z ciasta piernikowego. Nie pozostaje już nic, tylko przystąpić do dzieła – oczywiście pod nadzorem fachowców. Podczas pracy można porozmawiać z Mistrzem Piernikarskim i Wiedźmą Korzenną, a w oczekiwaniu na gotowy wypiek, podziwiać eksponaty. Imponujący jest zwłaszcza zbiór drewnianych form do wyrobu pierników z XVIII i XIX w.

Następnie goście są zapraszani piętro wyżej. Tutaj mogą zapoznać się z urządzeniami takimi jak chociażby mechaniczny mieszalnik mąk czy też kasa sklepowa na korbkę. Jest też nie lada gratka – oryginalne urządzenie do wytwarzania pierników. W Norymberdze nazywane jest speculatius, a z jego pomocą wytwarzanie pierników bardziej przypomina ich „drukowanie” (gotowe do pieczenia pierniki opuszczają maszynę dzięki kręceniu walca).

Warsztaty dekorowania pierników

Za dodatkową opłatą, pod profesjonalnym okiem malarki i z wykorzystaniem cukrowych dodatków, można samemu udekorować piernikowe serduszko.

Gotowe pierniki są również częścią bogatej oferty muzealnego sklepiku. Pamiętać trzeba, że wszystkie wzory na tych piernikach są wykonywane ręcznie, bez pomocy formy, szablonu czy też linijki! Namalowanie precyzyjnego wzoru geometrycznego, idealnej kratownicy na powierzchni piernika, zajmuje… 5 minut!

Warsztaty są dobrą zabawą, a jednocześnie uzmysławiają wszystkim zwiedzającym, że przygotowanie pierników nie jest zadaniem łatwym. Trzeba mieć anielską cierpliwość i precyzję, by foliowym narzędziem z małą dziurką wykonać ciekawe wzory. Każdy ruch, każde drżenie ręki zostawia ślad na pierniku i nie ma możliwości jego poprawy!

Piernikowa pasja, która zaraża

Po blisko 90 minutach pobytu na dwóch poziomach Muzeum Piernika odwiedzający nie są znudzeni. Wręcz przeciwnie! Turyści doceniają zaangażowanie pracowników, zwłaszcza ich autentyzm i pasję. Każdy element – począwszy od wystroju, po stroje samych prowadzących i ich opowieści – są dobrze przemyślane i w naturalny sposób zachęcają do odwiedzenia tego wyjątkowego miejsca. Nie dziwi w żaden sposób lista nagród i wyróżnień, jakimi przez 12 lat działalności uhonorowano Żywe Muzeum Piernika. Jest wśród nich również prawdziwa perła – Złoty Certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej za najlepszy produkt turystyczny.

Żywe Muzeum Piernika jest obowiązkowym punktem na toruńskiej mapie atrakcji godnych polecenia. Pobyt w tym wyjątkowym miejscu zostanie w naszej pamięci na długo.