Żegnajcie, słomki!

Uwielbiają je dzieci, są często podawane do kolorowych drinków. Słomki budzą jednak kontrowersje. Ich niewyobrażalne ilości lądują na wysypiskach śmieci, ale też w morzach i oceanach, gdzie przyczyniają się do śmierci żyjących w nich ryb i morskich ssaków.

Słomka to element dekoracyjny, nic więcej. W klubach jest wkładana do napoju z przyzwyczajenia. Ma się to jednak skończyć. Zauważono wreszcie, że tego rodzaju kolorowy plastik destrukcyjnie wpływa na środowisko.

Szacuje się, że w 2050 roku w ocenach będzie więcej plastiku niż ryb. Już dziś pływają w nich tony śmieci, z których większość wykonana jest z plastiku. Ryby i ssaki mylą je z pożywieniem, połykają i giną, często w niewyobrażalnych bólach. Problem dotyczy również naszego kraju. Słomki zaśmiecają polskie plaże, znaleźć je można porzucone w lasach i w parkach.

Słomki na cenzurowanym

Słomka to symbol współczesnego świata. Kojarzy się z lokalami szybkiej obsługi, dobrą zabawą w lokalu, słodkim napojem. Budzi pozytywne skojarzenia. Jej pierwowzorem była słoma, z czasem jednak została zastąpiona kolorowym tworzywem sztucznym. Świat oszalał na ich punkcie. Tylko w samych Stanach Zjednoczonych zużywa się dziennie ok. 500 milionów słomek!

Wobec głośnych apeli instytucji proekologicznych, ale też wobec rosnącej świadomości konsumentów, rządy wielu państw nie mogły pozostać bierne. Walka z plastikiem rozpoczęła się na dobre, choć przed rządzącymi najtrudniejsze zadanie: zmienić świadomość ludzi.

W 2018 roku Parlament Europejski głosował w sprawie zakazu handlu jednorazówek wykonanych z tworzyw sztucznych, w tym słomek. Zdecydowana większość posłów opowiedziała się za przyjęciem ustawy. Zacznie ona obowiązywać w 2021 roku na ternie Unii Europejskiej. Na jej podstawie sprzedaż jednorazowych słomek, plastikowych naczyń i sztućców czy patyczków higienicznych będzie nielegalna. Każde z państw członkowskich będzie też miało obowiązek stworzyć projekt, który będzie odpowiadał za zachęcenie obywateli do używania produktów wielorazowych oraz biodegradowalnych.

Przyjazna środowisku słomka

Po co jednak czekać, skoro działać można zacząć już dziś. W Polsce ruszyła akcja „Tu pijesz bez słomki”. Jej inicjatorem jest Areta Szpura, fundacja Lonely Whale (założyciel ruchu For A Strawless Ocean) oraz agencja VML. W lokalach, barach i restauracjach, które chcą wziąć udział w akcji, pojawia się charakterystyczny znak dwóch krzyżujących się słomek. Jak zapewniają organizatorzy, każde takie miejsce to realne kilogramy plastiku mniej. Lokali, które chcą przystąpić do akcji, nie brakuje.

W naszej kawiarni plastikowych słomek nie używamy od ponad 3 lat. Zastąpiliśmy je słomkami papierowymi, choć klienci nie zawsze ich potrzebują. Sam pomysł podpatrzyliśmy w jednym z lokali w Berlinie. A że kwestia ochrony środowiska nie jest nam obojętna, zdecydowaliśmy, że słomki nie będą u nas podawane. Padają, oczywiście, pytania, dlaczego zdecydowaliśmy się na taki krok, ale zawsze staramy się uświadamiać klientów. Zdecydowana większość z nich jest jednak świadoma zagrożeń, jakie niesie ze sobą plastik i pochwala naszą akcję

– mówi Bartłomiej Pirkel, właściciel Kawiarni Fabrycznej w Warszawie.

Akcja „Tu pijesz bez słomki” była dla nas bodźcem do uświadamiania gości lokalu o problemie naszych czasów jakim jest zalew plastiku. Powinniśmy bardziej zwracać uwagę na segregacje i recycling. Pokazujemy, że dzięki małym kroczkom można szybciej dojść do celu. Uczmy się dobrych nawyków. Naszym celem w tym momencie jest pomoc Matce Ziemi. Tylko wspólnymi działaniami możemy zdziałać cuda

– mówi Gabriela Kubisz z restauracji Hevre, która mieści się na krakowskim Kazimierzu.

Ekologiczne słomki i ich rodzaje

Walkę z plastikiem wypowiedziały też wielkie koncerny. Szwedzka sieć sklepów z wyposażeniem domu zapowiedziała, że od 1 stycznia 2020 roku z ich półek znikną plastikowe słomki, worki na śmieci oraz papierowe kubki i talerze powlekane tworzywem sztucznym.

Czy to oznacza, że słomki pójdą w niepamięć? Nie! Szansę na podbój rynku mają teraz producenci produktów wielorazowych przyjaznych środowisku. W wielu sklepach już bez problemu kupić można słomki metalowe, bambusowe, papierowe. Czym się wyróżniają?

Słomki ze stali nierdzewnej

Wielorazowe słomki tego rodzaju wykonane są ze stali wysokiej jakości. Mogą być używane do napojów zimnych i ciepłych. Są zakrzywione lub proste. Za jedną sztukę zapłacić trzeba ok. 7-8 zł. Ciekawą opcją są też stalowe słomki z łyżeczką. Daje się je myć w zmywarce. Służą przez lata.

Bambusowa słomka

Alternatywą dla tradycyjnych słomek są też te wykonane z bambusa. Są lekkie i naturalne. Można je myć ręcznie lub w zmywarce, a po zużyciu wyrzuca się je na kompost. Koszt jednej sztuki to ok. 5,50 zł.

Słomki ze… słomy

Z powrotem do czasów dzieciństwa kojarzyć się mogą słomki wykonane ze słomy, bo i takie pojawiają się w sprzedaży. Do kupienia są te wykonane z pszenicy. Są w pełni naturalne, biodegradowalne i kompostowalne, a każda z nich ma niepowtarzalny wygląd. Cena za opakowanie 100 szt. wynosi ok. 30 zł.

Świadomość ludzi na temat destrukcyjnego wpływu plastiku na środowisko naturalne jest coraz większa. Nie oznacza to jednak, że musimy zrezygnować z tego, do czego się przyzwyczailiśmy. Alternatyw jest kilka i warto je rozważyć.