Po czym poznać szampon naturalny i nie dać się oszukać?

Kosmetyków do pielęgnacji włosów używamy bardzo często i mamy w stosunku do nich spore wymagania. Bardzo szybko widać, zwłaszcza u kobiet z długimi włosami, czy preparat jest skuteczny. Wielu producentów zachęca, by na co dzień stosować szampon naturalny. Co kryje się pod tym pojęciem? Jak nie dać się oszukać?

Po pierwsze skład

Kiedy wpiszemy w wyszukiwarkę hasło “szampony naturalne “, zobaczymy tysiące ofert, również z półki konwencjonalnej. Bądźmy czujni, gdyż używanie hasła “naturalny” nie jest w żaden sposób unormowane prawnie i producenci stosują bez ograniczeń tzw. green washing, żeby wypaść modnie. I tak czasami tylko roślina na opakowaniu i samo opakowanie mogą sprawić, że się nabierzemy.

Wystarczy jednak przeczytać skład, żeby wiedzieć, na którym miejscu jest ten magiczny składnik aktywny i jakie inne “kwiatki” możemy w danym produkcie spotkać.

Pośród składników wykluczonych przez organizacje certyfikujące znajdziemy SL(E)S – substancję powodującą pienienie szamponu. SLSy są mocno inwazyjne i mogą podrażniać skórę głowy oraz zaburzać prawidłowe wydzielanie sebum.

Czarna lista składników

W kosmetykach certyfikowanych czasem znajdziemy zamienniki, np. w postaci Ammonium Lauryl Sulfate (ALS), który również powoduje pienienie, jednak nie ma potwierdzonych naukowo właściwości rakotwórczych.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Z pozostałych składników “na cenzurowanym” znajdują się:

  • parabeny,
  • wazeliny,
  • silikony,
  • oleje mineralne.

Ja osobiście każdy składnik (nawet certyfikowanego) kosmetyku, sprawdzam, m.in. w Kosmopedii, wpieranej przez 4 niezależne instytucje związane z kosmetologią i zdrowiem. Niestety, nie znajdziemy w niej informacji, z czego dany składnik jest uzyskiwany oraz niektórych, rzadko stosowanych w kosmetyce, substancji używanych w kosmetykach naturalnych.

Kolejność składników aktywnych

Tak jak w przypadku żywności, tak i w przypadku szamponów liczy się kolejność w składzie. Jeżeli np. rumianek, którego producent chwali się cudownymi właściwościami, jest bliżej końca składu, nie miejmy złudzeń. Więcej właściwości rumianku uzyskamy, parząc sobie płukankę z torebki za kilkanaście groszy albo – to wersja dla bardziej zapalonych zielarzy – zbierając własny rumianek za darmo.

Szampon naturalny a wiarygodne certyfikaty

Wśród najbardziej popularnych certyfikatów kosmetycznych na rynku polskim znajdziemy:

  • BDIH,
  • Cosmebio,
  • Ecocert,
  • Icea,
  • Soil Association

Tworzą one wspólne standardy pod szyldem COSMOS – Cosmetic Organic Standard oraz Natrue.

Jak wiemy, znaczek organizacji certyfikującej oszczędza nam sporo trudu, bo nie musimy sprawdzać kosmetyku pod względem substancji zabronionych. Zawsze jednak warto przeanalizować kolejności składników aktywnych. Niektórzy producenci nawet tłumaczą skład INCI, co uważam za ukłon w stronę świadomego konsumenta.

Z różnych względów zdarzają się również wysokiej jakości szampony bez certyfikatów. W takim wypadku producent sam komunikuje wartości marki i czego produkty nie zawierają, a konsument ufa lub nie.

Nie tylko piana i nie tylko w płynie

Jesteśmy przyzwyczajeni do pienienia się szamponów. Wydaje się, że jak się pieni, to czyści. Tę postać szamponu najwygodniej aplikuje się w płynie. Na rynku jednak spotkamy też sporo niepieniących się i niepłynnych szamponów inspirowanych dawnymi metodami mycia. Producenci oferują bogate w ekstrakty mydło w kostce lub w paście do włosów a także szampony… w proszku.

Za tydzień opublikujemy przepisy na domowe szampony.

Brak postów do wyświetlenia