Ekocuda w Gdańsku. Działo się! [recenzja]

94. wystawców i tysiące odwiedzających. Ekocuda w Gdańsku odbyły się już po raz trzeci. Chętnych, by wkroczyć do świata naturalnych kosmetyków do pielęgnacji ciała, nie brakowało.

2-3 marca na Stadionie Energa w Gdańsku prym wiodły naturalne kosmetyki. Targi rozpoczęły się o godzinie 11.00 i od samego początku w wydarzeniu uczestniczyły tłumy.

Wielu gości czekało długie miesiące na kolejną edycję Ekocudów. Dla nich była to okazja do nabycia znanych już sobie kosmetyków, ale też poznania nowych produktów. W czasie targów wielu wystawców prezentowało również swoje nowości.

Zuzanna Mierzejewska: Ekocuda cały czas się rozwijają [wywiad]

Ekocuda: rozmowy, zapachy, testy

Ekocuda to prawdziwy fenomen. W jednym miejscu spotykają się miłośnicy naturalnych kosmetyków i środków do pielęgnacji ciała. Kupić tam można wszystko: ręcznie robione mydła, naturalne dezodoranty, szczotki do masażu, kolorowe kosmetyki do makijażu. Co jednak najważniejsze, za tym produktem stoi człowiek. Można pozmawiać na temat wyrobu danego kosmetyku, poznać jego historię. Od razu można dostrzec, że są one wykonywane z pasją i zaangażowaniem. To doskonała alternatywa dla kosmetyków konwencjonalnych produkowanych w wielkich fabrykach.

Każdy wystawca pozwala zapoznać się ze swoimi produktami. Można sprawdzić, jaką mają konsystencję, jak się wchłaniają i jak reaguje na nie skóra. Chętnych do testowania nie brakuje.

Dworzysk.pl

Kosmetyki darem natury

Nie sposób wymienić wszystkich wystawców, z którymi udało się nam spotkać w czasie Ekocudów. Swoimi produktami zachwyciło nas wiele marek. Zapachem kusiły cukrowe peelingi i masła do ciała Bosphaera, fenomenalne były również ich babeczki do kąpieli. Tłumy odwiedziły też stoisko Manufaktury Lawendy, czemu trudno się dziwić – ich produkty zasłużenie otrzymały nagrodę „Kobieca Marka Roku 2018” w kategorii „Klasa i Styl”. Wrócę też z całą pewnością do kosmetyków od Natu handmade. Gabrysia, właścicielka marki, to osoba niezwykle ciepła i serdeczna, która z pasją opowiada o swoich kosmetykach. I to się czuje, gdy wieczorem po ciężkim dniu otula cię zapach wyprodukowanego ręcznie peelingu kokosowo-waniliowego. Sama natura!

Svoje

Bardzo chętnie odwiedzano też stoisko marki Svoje z Podlasia. Ich rzemieślnicze kosmetyki naturalne są już dobrze znane i cenione. Mieliśmy okazję przetestować mydełko lniane, które okazało się być idealne dla skóry suchej i zniszczonej.

Wielu ciekawostek na temat swoich produktów dostarczył nam też Grzegorz Niklas, właściciel marki Cherry Soap. Przy tym stoisku zainteresowaniem cieszył się zwłaszcza olej Inca Inchi, nie bez powodu zwany naturalnym botoksem.

Cherry Soap

Wiele kobiet zdecydowało się też na wykonanie profesjonalnego makijażu przy wykorzystaniu naturalnych kosmetyków kolorowych. Szeroką ofertę w tym zakresie prezentowała szwedzka marka IDUN Minerals. Ma ona w swojej ofercie sypki podkład, który jako pierwszy w historii produkt do makijażu uzyskał akceptację i rekomendację Szwedzkiego Stowarzyszenia Astmy i Alergii.

Było też kilka nowości. Na Ekocudach udało mi się poznać Olgę Stefańską, właścicielkę Brooklyn Groove Kosmetyki z Roślin, która opowiedziałam historię marki i zaprezentowała swoje produkty. Nowy Jork już się w nich zakochał, teraz czas na podbój polskiego rynku. Trzymamy kciuki!

Ekocuda tłumnie odwiedzali też rodzice z małymi dziećmi, którzy dla swoich pociech szukali odpowiednich kosmetyków pielęgnacyjnych. I bez problemu mogli je znaleźć. Swoją ofertę dla najmłodszych kierowały m.in. marki Mikkolo i MomMe.

Dworzysk.pl

Nie tylko kosmetyki

W trakcie gdańskich targów można również było poznać inne produkty, idealnie wpisujące się w filozofię życia zgodnego z naturą. Tłumy gromadziły się przy stoisku, na którym prezentowano składane kubki wielokrotnego użytku Stojo Pocket. Wykonane z silikonu są świetną alternatywą dla jednorazowych naczyń.

Trudno było też przejść obojętnie obok stoiska, przy którym unosił się zapach lawendy. Właściciel marki Dworzysk.pl częstował ziołową herbatą. Można też było poczuć doskonały zapach mieszanek o nazwach: “Odpocznij chwilę”, “Śpij dobrze” i “Na zdrowie”.

Na sam koniec udało się nam również spotkać  z właścicielami Olejowych smaków, którzy prezentowali swoje produkty i z ochotą o nich opowiadali. Można było posmakować oleju konopnego, lnianego, z ostropestu, sezamowego i z czarnuszki.