Amerykański szpital zaopatruje się w żywność z … własnej eko farmy

W szpitalu św. Łukasza w Easton (Pensylwania) aż 80 % żywności pochodzi z produkcji własnej. Otoczenie zamieniono tam w urodzajny ogród. Ten niezwykły, żyzny „dziedziniec” rozciąga się na ogromnej powierzchni 200 hektarów, a praca była o tyle ułatwiona, że wcześniej na terenie zajmowanym przez szpital znajdowała się farma Lehigh Valley.

Pomysł zrodził się dzięki szefowi placówki. W zeszłym roku Ed Nawrocki przeczytał artykuł o podobnej inicjatywie szpitala w Michigan. W 2013 roku szpital w porozumieniu ze specjalistami rolnictwa ekologicznego z Rodale Institute zamienił pierwsze pięć akrów w ogród. Owoców i warzyw wystarczyło dla tego i pięciu innych szpitali zrzeszonych w sieć.

W ciągu pierwszego roku przyszpitalne gospodarstwo wyprodukowało około 22 tony świeżej żywności, w tym: pomidory, kapustę, cukinię, jarmuż, ogórki, buraki, paprykę, brokuły, kapustę rzymską, zioła. Władze szpitala sądzą, że ten model współpracy może być zastosowany wszędzie na świecie, a oprócz owoców i warzyw zyskamy zdrowie pacjentów, redukcję zanieczyszczeń środowiska, budowę i wzmocnienie lokalnego ekosystemu, redukcję dwutlenku węgla przez transport żywności.

Już myślą o przyszłości

Teraz szpital opracowuje sezonowe menu już od wczesnych zbiorów w czerwcu i aż 80% potrzeb kafeterii, kuchni dla pacjentów oraz kateringu jest zabezpieczone. Oprócz tego organizowany jest „farmers market” dla personelu i gości szpitala, co wzbudza autentyczny entuzjazm.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Planowana jest już przyszłość gospodarstwa. Nawrocki chciałby dwukrotnie zwiększyć areał uprawianej ziemi, zróżnicować uprawy dla przedłużenia produktywności, wybudować szklarnę, a myśli nawet o eksperymencie z hodowlą drobiu na mięso i jaja.

źródło: Food Servic Director

Brak postów do wyświetlenia