Masło czy podróbka? Jak odróżnić?

Kto pamięta smak domowego masła, które robiła w dzieciństwie babcia albo ktokolwiek z rodziny na wsi, ten tęskni za jego prawdziwym smakiem także dzisiaj. Szukamy dobrego masła, przywiązujemy się do jego smaku, często zaczynamy robić je sami. Dziś podpowiemy, jak odróżnić to prawdziwe od  „masłopodobnych” wytworów przemysłu tłuszczowego.

Masło a nazewnictwo i prawo

Jest ich wiele: masło osełkowe, śmietankowe, stołowe, delikatesowe, wyborowe, serwatkowe, dietetyczne, smakowe, extra. Warto jednak zastanowić się, które z nich zasługuje na miano prawdziwego.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami masłem można nazwać produkt zawierający 82% tłuszczu mlecznego (dopuszczalne 80-90%) i około 750 kcal w 100 gramach. Wszelkie mieszanki, np. masła i olejów roślinnych, tłuszczu mlecznego i roślinnego muszą być wyraźnie i jednoznacznie określone zgodnie ze szczegółowymi zasadami podanymi w ustawie o jakości handlowej produktów rolno-spożywczych (Dz.U z 2005 r. nr 187 poz. 1587 z późn. zm.).

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Mleko i nabiał. Właściwości zdrowotne i przeciwwskazania

O to, jaki produkt zostaje sprzedany i trafia do konsumenta powinien dbać nie tylko producent, ale i sprzedawca. Mówi o tym art. 40a ust. 1 pkt 4 mówiący że:

ten, kto  wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze zafałszowane, podlega karze nie wyższej niż 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, nie niższej jednak niż 1000 zł.

W 2011 roku w regionie mazowieckim zdarzyło się, że na rynek trafił produkt zafałszowany, bo na opakowaniu widniała informacja, że to masło ekstra o zawartości tłuszczu mlecznego 82%, a badanie ujawniło, że było go około 60%. Drobna adnotacja dodawała, że to „masło trzy czwarte smarowne jogurtowe z niskim cholesterolem”. W tym przypadku fałszerstwo wykryto i duża sieć handlowa nie uniknęła kary finansowej. Widać jednak, że warto szukać produktów w dobrych źródłach, nie kierując się jedynie ceną.

Masło kupuj w sprawdzonym źródle

Dobry sprzedawca, np. ze sklepu ekologicznego, może zaproponować nam masło z małych polskich mleczarni albo gospodarstw ekologicznych. Wie on najpewniej, co i skąd, a nawet od kogo sprzedaje. W przypadku gospodarstwa ekologicznego poznamy nawet nazwisko rolnika, a jeśli to od niego kupujemy, powie nam wiele o rasie krowy i jej diecie.

Wybór masła ekologicznego gwarantuje nam, że cały proces jego produkcji (od gospodarstwa po sklepową półkę) był kontrolowany przez jednostkę certyfikującą. Przekłada się to na lepsze odżywianie i warunki życia krów, wyższą jakość mleka, a finalnie również masła.

Jakie sztuczki stosują producenci?

Bilans ekonomiczny dużych firm zwycięża zwykle z dobrem klienta. Pod kuszącymi nazwami sprzedaje się różne tłuszcze do smarowania pieczywa, które mają się z masłem kojarzyć. Niezorientowany lub spieszący się na zakupach klient może je nawet wziąć za produkt pełnowartościowy. Są to często mieszanki masła i olejów roślinnych, margaryny z dodatkiem sztucznych aromatów “maślanych” lub “jogurtowych”. Oprócz nieścisłości w opisie produktu zdarzają się też sztuczki marketingowe z nazewnictwem. Mają one nasuwać skojarzenie z “wiejskością” margaryny, która jednak ma jedynie niewielki procent masła w składzie, a resztę aromatu “zawdzięcza” sztucznym dodatkom, barwę zaś obecności barwników (pół biedy, jeśli to naturalna kurkumina).

By rozpoznać dobre masło, użyj zmysłów

Wzrok: Czytajmy informacje na opakowaniu, bo choć duży napis na sreberku woła “ekstra”, to na boku kostki może widnieć informacja, że to mieszanka tłuszczu mlecznego i margaryny do smarowania pieczywa.

Dotyk: Nie ma czarów, dobre masło musi być twarde po wyjęciu z lodówki, łamie się w “łuski”, a po pewnym czasie musi zjełczeć, jeśli nie jest przechowywane w odpowiednich warunkach.

Węch: Masło pachnie. Wprawny “nos” wyczuje zapach obcy dla masła po rozchyleniu opakowania. Mieszanek w plastikowych kubkach w ogóle nie polecamy, może poza margarynami miękkimi dla osób o szczególnych dietach (jednak nawet cukrzykom bez problemów miażdżycowych lekarze zalecają masło, choć w ograniczonych ilościach).

Smak: Masło zupełnie inaczej smakuje i rozpływa się na podniebieniu, pozostawiając aromat mleczny, śmietankowy, a nie kwaśny. Oczywiście smak prawdziwego masła zależy od pory roku i zmienia się wraz z dietą krów mlecznych, od których pochodziło mleko.

Masło? Zrób je samodzielnie!

Jeśli uda nam się kupić słodką śmietanę, a o to co raz łatwiej nawet w miastach, na rynku, bazarze, czy przy okazji odbywających się różnorodnych jarmarków i targów żywności, możemy zrobić masło sami. Nie musimy mieć drewnianej maselnicy do ubijania masła. Wystarczy miska i trzepaczka, ewentualnie mikser.

Prawdziwe masło niestety nie może być tanie, jak przemysłowo wytwarzana margaryna z tanich, utwardzonych olejów roślinnych. Pamiętajmy o tym, robiąc codzienne zakupy.

Brak postów do wyświetlenia