W Bolestraszycach zbierają i przetwarzają dereń

W Arboretum i Zakładzie Fizjografii w Bolestraszycach koło Przemyśla trwa zbiór owoców derenia jadalnego.  Na terenie leśnym i parkowym tej placówki rośnie ok. 3 tys. tych krzewów. Z 300 rosnących w parku, co roku zbiera się ponad 2 tony owoców.

 – Nie prowadzimy gospodarstwa ogrodniczego, uprawiamy zachowawczo ten gatunek i prowadzimy prace badawcze nad nowymi odmianami, dlatego uprawa jest naturalna. Nawozimy wyłącznie obornikiem pochodzącym z hodowanych u nas zwierząt konika polskiego i owiec – mówi dyrektor Arboretum dr Narcyz Piórecki (na zdjęciu poniżej).

Przeczytaj także: Odkryj dereń!

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Przetwory z derenia

W tym wyjątkowym pod wieloma względami ogrodzie można spotkać także stuletnie, owocujące okazy derenia, sadzone przez dawnych właścicieli majątku, stanowiącego dziś ogród botaniczny. Bolestraszyckie Arboretum wspólnie z Arboretum Leśnym w Sycowie zajmuje się otrzymywaniem nowych odmian derenia. Z zebranych owoców, w Bolestraszycach wywarza się do celów demonstracyjnych m.in. soki, dżemy i żele. „Dereń kiszony podkarpacki” według receptury bolestraszyckiego Arboretum został wpisany na ministerialną listę produktów tradycyjnych.

Dereń powróci?

Krzewy derenia dawniej uprawiano najczęściej w przydworskich parkach, sadzono je także w miejskich ze względu na piękne kwiaty. Obecnie dereń jest nieco zapomniany, a szkoda. Owoce derenia zawierają dużo składników odżywczych – witamin i mikroelementów. W medycynie ludowej polecany jest m.in. w leczeniu anemii, dolegliwości żołądkowych, złej przemiany materii, w chorobach nerek, jako lek przeciwgorączkowy. Napary z liści stosuje się jako środek moczopędny i żółciopędny, a napary z kory jako wzmacniający. Z owoców można sporządzać soki, dżemy, żele, konfitury, kompoty, susze, dodatek kulinarny imitujący oliwki, również owoce kandyzowane. Specjalnością na polskich dworach była nalewka „Dereniówka”.

Wykorzystaniem derenia jako surowca farmaceutycznego  naukowo zajmuje się dr hab. inż. Alicja Kucharska z Uniwersytetu Rolniczego we Wrocławiu. Z jej badań wynika, że w wyniku domowego przetwórstwa np. w dżemach dereniowych niektóre składniki wspomagające zdrowie nie ulegają zniszczeniu. Jak dotąd, rodzimy przemysł farmaceutyczny ani producenci suplementów diety nie korzystają z tego surowca.

– Moim zdaniem jest go za mało na naszym rynku. Producenci artykułów spożywczych sprowadzają te owoce z zagranicy – mówi dr A. Kucharska.

W Bolestraszycach są sadzonki!

Jest nadzieja, że dereń wróci do łask polskich sadowników. Arboretum w Bolestraszycach od wielu lat upowszechnia uprawę tych krzewów owocowych. Dla chętnych oferuje sadzonki. Jak mówi dyrektor Piórecki, co roku rośnie zainteresowanie nimi właścicieli ogrodów  i sadów.

Festiwal Derenia po raz trzeci!

14 września w Arboretum organizowany jest trzeci Festiwal Derenia – impreza popularyzująca tę roślinę. Oprócz zwiedzania kolekcji i degustacji przetworów, można będzie posłuchać wykładów, które przedstawią: dr Jarosław Malicki (Uniwersytet Wrocławski) Dereń w języku i kulturze, , prof. dr hab. Svitlana Klimenko (Ogród Botaniczny w Kijowie), Mało znane rośliny jadalne dr Tomasz Sozański (Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu) Właściwości lecznicze derenia jadalnego, mgr inż. Tomasz Kusibab (Gosp. Ogrodnicze In Vitro, Kraków) Postępy w mikrorozmnażaniu derenia jadalnego, dr Narcyz Pióecki (arboretum Bolestraszyce) Nowe polskie odmiany derenia jadalnego.

Krzysztof Kamiński  

Brak postów do wyświetlenia