TVN24. Żywność ekologiczna w „Czarno na białym”

Żywność EKO jest stanowczo za droga – to główny wniosek płynący z reportażu wyemitowanego 10 września na antenie TVN24. Na potwierdzenie wygórowanych cen eko żywności  reporterzy TVN pokazywali jednak ceny produktów… konwencjonalnych, np. parówek cielęcych firmowanych przez jednego z „zakonnych” producentów. Czy więc na pewno wiedzieli co kupowali?

Materiał obejrzeć można na stronach TVNU: http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/zdrowa-bo,276054.html .

W reportażu padło kilka ciekawych wypowiedzi i spostrzeżeń, z niektórymi jednak trudno się zgodzić, są też takie, które wydają się „naciągane”.

Nie da się zaprzeczyć, że żywność ekologiczna zazwyczaj jest droższa od produktów konwencjonalnych. Zestawienie zaprezentowane przez TVN24 jest wymowne. Za następujący koszyk produktów: chleb ziarnisty, 3 pomidory, por, 2 kg ziemniaków, 6 plasterków sera, 100 g wędlin, 6 jaj w wersji EKO, według dziennikarzy zapłacimy 53 zł. W przypadku produktów konwencjonalnych 14,50 zł. Czy zestawienie to odzwierciedla realną sytuację? Jest to wątpliwe, dziennikarze TVN-u prawdopodobnie poprzestali na przeanalizowaniu cen tylko w jednej z sieci eko sklepów, nie analizując sytuacji w innych punktach. Nie jestem także pewien czy zawsze porównywali produkty eko i produkty konwencjonalne, bo w momencie gdy mowa była o drożyźnie wśród eko wędlin widz ogląda drogie wędliny, ale… są to produkty konwencjonalne.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Z pewnością argument, że żywność eko bywa za droga ma rację bytu, ale zestawianie tych cen z cenami dyskontowymi nie ma sensu. Porównując ceny produktów takich jak chociażby ser, chleb i wędliny stąpamy po cienkim lodzie. Czy na pewno produkowany masowo ser z marketu i ser z niewielkiej przetwórni (nawet konwencjonalnej) to ten sam produkt? Nie wspominając już o wędlinach.

Tych różnic na pewno nie da się stwierdzić analizując wygląd a do tego niestety sprowadzają się uwagi rozmawiającej z dziennikarzami pani Małgorzaty Drywień ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Przynajmniej te uwagi, które zaprezentowano w programie – być może rozmowa była dłuższa a argumenty bardziej racjonalne. W każdym razie przedstawioną “analizę” zapowiada się ją jako: „porównanie z pomocą specjalistów nie tylko wartości, ale i zawartości produktów ekologicznych i tych ze zwykłych sklepów” (sic!).

Wystarczy narzekania, pora na propozycje. Chcecie kupować żywność eko po “normalniejszych” cenach? Porównujcie ceny w sklepach (niekoniecznie najtaniej jest  w galeriach handlowych), poszukajcie rolników, wybierzcie się na eko bazar (piszemy o nich regularnie). Jest drożej (choć bezpośrednio u eko rolnika może być i taniej…), ale nie jest tak źle jak mówią w reportażu. Zachęcamy dziennikarzy TVN-u, by przygotowali reportaż „Jak kupić EKO taniej?, bo temat „EKO=drogo” jest chyba już dość zużyty (choć nie da się zaprzeczać, że gdzieniegdzie wciąż aktualny…).

(kp)

Brak postów do wyświetlenia