Ser z dodatkiem suszonego cząbru – nowa specjalność ekogospodarstwa Figa

-tekst sponsorowany-

W styczniu tego roku do rodziny ekologicznych kozich serów farmerskich z FIGI dołączył ser z dodatkiem suszonego cząbru. Ulubiona przyprawa Maziejuków. Dodany do sera wzbogacił jego aksamitny smak, wniósł świeżość i wyrazistość jednocześnie. Ser jest wykonany ręcznie i oczywiście z mleka niepasteryzowanego.

Surowość i prostota jest zresztą wyróżniającą cechą produktów rodziny Maziejuków. W Ekologicznym Gospodarstwie „Figa” w Mszanie tradycyjnymi metodami wytwarza się ponadto kilkanaście innych rodzajów bio sera (część z nich, jak ser wołoski, została wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych). Wszystkie o oryginalnym, pełnym mlecznym smaku, uzyskanym dzięki użyciu niepasteryzowanego mleka oraz wykorzystaniu starych receptur. Powstaje tu także eko masło i śmietana.

Ta całkowicie rodzinna firma prowadzona już od 20 lat przez Waldemara, Tomasza i Wawrzyńca Maziejuków, należy do Stowarzyszenia „Polska Ekologia”. Gospodarstwo dysponuje 130 hektarami terenów wypasowych na granicy Beskidu Niskiego i Bieszczadów. Jest to obszar zaliczany do najczystszych przyrodniczo miejsc w Polsce. Mleko od stada 300 szczęśliwych kóz, jest z wielką atencją przerabiane na miejscu.

Dzięki starym metodom produkcji, niskiej temperaturze obróbki i przy zapewnieniu wysokiej jakości i higieny powstają tu wyjątkowe sery. Wykonywane dawną prymitywną metodą sery wołoskie każdorazowo „pieści się” ręcznie. Są pracochłonne ale smak w nich zawarty jest wyjątkowy. A to dzięki ponad pięćsetletniej tradycji wołoskiej i uwadze poświęcanej każdemu litrowi mleka.

– Dla nas kozie sery to styl życia –mówi Wawrzyniec Maziejuk. – Nie tylko dlatego, że lubimy je jeść. My lubimy je robić. Kozy to wspaniałe stworzonka, a produkując sery kozie, pomagamy także ludziom ze skazą białkową. Tego smaku i charakteru nie da się opisać żadnymi słowami.

Obojętnie, czy będzie to bryndza, która według mnie jest królową serów, czy ser farmerski, fantastycznie komponujący się z czerwonym winem, czy w końcu twarożek, który podlany sorbetem malinowym dostarcza wrażeń wprost obłędnych. Najważniejsze jednak jest to, że amatorzy sera koziego to wspaniali ludzie, ciekawi świata, mający wiele interesujących rzeczy do powiedzenia. Tworzymy z naszymi klientami wcale niemałą rodzinę, kultywując te same wartości i rozumiejąc się się bez słów.

Coraz odważniej sery kozie używane są w kuchniach i restauracjach. Sery wołoskie są podawane na gorąco z patelni z ziołami, bryndza bardzo często stanowi świetny składnik farszu pierogowego czy idealnie komponuje się z polentą (zwaną w Karpatach mamałygą) i szpinakiem. Proste potrawy zyskują nowy smak dzięki koziemu nabiałowi. Wpływ na coraz większe zainteresowanie tymi produktami wynika z różnych programów telewizyjnych o tematyce np. kulinarnej, czy ekologicznej, a także z tego, że coraz więcej ludzi podróżuje po świecie, po Europie i poznając nowe smaki.

Ręcznie wytwarzane sery otrzymały miano serów zagrodowych, a liczbę małych i większych serowarni szacuje się na 600 – 1000. Tylko część z nich uzyskała certyfikaty ekologicznej produkcji. Do tej elity zaliczana jest m.in.„Figa”. Jej wyroby są znane nie tylko w Polsce, m.in. wielokrotnie częstowała gości Międzynarodowych Targów BIOFACH w Norymberdze czy USA, Targów SIAL Canada w Toronto czy Food & Hotel Asia w Singapurze.

Nie bez racji naukowcy zaliczają kozi nabiał do żywności funkcjonalnej. Ma on wysokie notowania ze względu na walory odżywcze: łatwo przyswajalne białka zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy, których ludzki organizm sam nie wytwarza. Do tego trzeba uwzględnić zawartość witamin A, D, E, C, B – także B 13 ( kwas orotowy wpływający na krążenie, usprawniający pamięć i koncentrację); dużo soli mineralnych, fosforu, wapnia, potasu, łatwo przyswajalnego żelaza, witamin i kwasu foliowego. Polecany jest pacjentom ze skazą białkową i nie tolerującym laktozy zawartej w krowim mleku. Wielu konsumentów ceni go m.in. za to, że jest lekko strawny. Chodzi o to, iż kozi tłuszcz jest lepiej zemulgowany i co za tym idzie – łatwiej trawiony. A zawartość kwasu kaprylowego poprawia nastrój oraz zwiększa odporność organizmu.

Więcej informacji: http://serykozie.pl / zdjęcia – Zygmunt Novák