Rooibos – dobra zimą i latem

Znamy ją od pewnego czasu także w Polsce, wielu osobom odpowiada jej delikatny miodowy aromat i subtelny smak. Rooios nadaje się do picia zarówno latem, jak i zimą – zawsze dobrze smakuje. Dziś kilka faktów o jej zaletach zdrowotnych.

Pochodzenie Rooibos

Rooibos to inaczej Redbush, czy czerwonokrzew (Aspalathus linearis). Pochodzi z Republiki Południowej Afryki. Ma pokrój miotlasto rozgałęzionego krzewu o wysokości do 1,5 metra. Liście ma drobne, wąskie i podłużne, a kwiaty są podobne jak u naszego żarnowca.

Odkryli go koloniści Europejscy i choć na początku nie przywiązywali uwagi do lokalnych roślin użytkowych, to wreszcie go docenili.
Dziś hoduje się czerwonokrzew w okolicach miast Clanwilliam, Graafwater, Citrusdal, Van Rhynsdorp, Nieuwoudtsville i Wupperthalu w RPA.

 

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Zalety naparu

Napar z czerwonokrzewu nie bez powodu jest uznawany za jeden ze zdrowszych napojów (bo wbrew pozorom nie jest to herbata…), dobrych nawet dla dzieci i kobiet w ciąży. Nie zawiera kofeiny ani garbników, bo roślina ta nie jest spokrewniona z żadnym z krzewów herbacianych, to raczej zioło. Rooibos można więc pić przed snem. Najlepiej wybierać herbatki w formie sypkiej ale nie w papierowych torebkach, które nie dość, że droższe, to zaburzają jej delikatny smak.

Ma za to całe bogactwo składników mineralnych wspomagających dobre funkcjonowanie organizmu, a połączenie takich zalet ze świetnym smakiem nie jest przecież aż tak częste. Komu nie smakuje herbata czerwona czy yerba mate, ze względów zdrowotnych nie może pić czarnej, a biała jest za delikatna – może sięgnąć po rooibos.

Fakty o rooibos

Na stronie Południowoafrykańskiej Izby Rooibos zajmującej się kontrolą jakości i edukacją czytamy o zaletach naparu:

  • bogactwo przeciwutleniaczy wspomaga utrzymanie zdrowia i wspomaga w walce z powszechnymi chorobami cywilizacyjnymi związanymi z nowoczesnym stylem życia (np. miażdżyca)
  • nadaje się dla dzieci, kobiet w ciąży i karmiących matek
  • zawiera mało taniny (zaburzającej wchłanianie żelaza, jak ma to miejsce w przypadku właściwych herbat bogatych w ten związek)
  • w trakcie setek lat nie stwierdzono żadnych skutków ubocznych jej spozywania
  • od lat 60 ubiegłego wieku prowadzi się nad nią badania in vitro i in vivo (na żywych organizmach), w tym nad działaniem w przypadku dorosłych, u których istnieje ryzyko wystąpienia chorób serca
  • jest dostępna także jako „zielona rooibos” czyli niefermentowana (podobnie jak herbata zielona), która ma więcej przeciwutleniaczy odpowiedzialnych za przeciwdziałanie mutacjom komórek prowadzącym do raka, a także ekologiczna – o wszystkich tych zaletach
  • ma niewiele sodu (3,8 mg/100ml naparu, 6,16 mg/200ml czyli w szklance)
  • jest odpowiednim elektrolitem dla osób uprawiających sport
  • zawiera żelazo (0,07 mg/200 ml), potas (7,12 mg/200 ml), wapń (1,09 mg/200 ml), magnez (1,57 mg/200ml) a także nieco miedzi, cynku, fluoru i manganu
  • podobno może łagodzić dziecięce kolki, ale nie ma badań potwierdzających tę opinię jest używana w postaci ekstraktów
  • preparatach kosmetycznych i leczniczych ale i w sokach, napojach kawowych, jogurtach.

 

Rooibos w wersji eko

Znalezienie Rooibos w wersji z certyfikatem ekologicznym (czasami także Fairtade) nie powinno być dużym problemem. Dostępna jest w większości sklepów specjalistycznych a także w niektórych sieciach handlowych. Konfekcjonowaniem i dystrybucją rooibos bio zajmuje się na polskim rynku kilka firm.

Ceny sprawdzić można na Ceneo.pl

 

Małgorzata Górska

źródła, więcej informacji: Sarooibos, Webmd, TheGivingTeas, RooibosDirect

fot. Wikipedia

Brak postów do wyświetlenia