Cukiniowo-marchewkowa pasta do chleba z kokosową i czarnuszkową nutą [przepis]

Cukinia to niekwestionowana królowa końca lata. Nie zawsze wiemy jednak, w jaki sposób najlepiej jest ją przyrządzić. Nasza Czytelniczka dzieli się przepisem na cukiniowo-marchewkową pastę do chleba z kokosową i czarnuszkową nutą.

Placki, zupa, leczo, burgery – te właśnie potrawy najczęściej przygotowujemy z cukinii (znanej również jako kabaczek). Czas jednak na coś zupełnie innego! Warto odważyć się na przygotowanie smacznej pasty, idealnej na kanapki. Dlaczego warto? Nie tylko ze względu na smak, ale też właściwości tego warzywa.

Cukinia – dlaczego warto po nią sięgnąć?

Cukinia jest łagodna w smaku i lekkostrawna. Obfituje w potas, magnez, żelazo, witaminę C oraz beta karoten. Jest jednym z pierwszych warzyw, jakie podaje się dzieciom w ramach rozszerzania diety, gdyż bardzo rzadko uczula. Nie odkładają się w niej również metale ciężkie.

Cukinia może być obecna w diecie cukrzyków oraz osób, które są na diecie odchudzającej (ma niewiele kalorii).

Ciekawostką jest fakt, że kwiaty cukinii są bardzo smaczne, a w niektórych krajach, np.we Włoszech, szczególnie cenione przez kulinarnych ekspertów.

Jak przygotować cukiniowo-marchewkową pastę do chleba z kokosową i czarnuszkową nutą?

Składniki:

• 3-4 małe cukinie bio
• 5 marchewek bio
• 3 cebule bio
• 4 łyżki oleju kokosowego extra virgine bio
• przyprawa bio pomiodorowo-czosnkowa z czarnuszką (dostępna w sklepach z żywnością eko)
• sól himalajska

Wykonanie:

Cukinie myjemy, odcinamy końcówki, kroimy w grube plastry (w skórce) i pieczemy w piekarniku w 160 st. przez ok. 30minut. Marchewkę obieramy, myjemy i ścieramy na tarce na grubych oczkach. Obraną i pokrojoną cebulę podduszamy na małym ogniu z dodatkiem oleju kokosowego, dodajemy startą marchewkę, po kilku minutach odstawiamy do wystudzenia. Upieczoną cukinię miksujemy blenderem razem z cebulą i marchewką; dodajemy przyprawy i tak przygotowaną pastę wkładamy do słoików. Pastę można przechowywać w  lodówce przez kilka dni.

Pasta, zarówno świeża, ciepła jak i schłodzona, jest w smaku zaskakująca i wyborna, a przede wszystkim smaczna!

Autorem przepisu jest nasza Czytelniczka, Agnieszka Szeffler – Grudkowska.