Produkty odzwierzęce w sprzedaży bezpośredniej będą legalne. Być może od maja…

 

Według zapewnień ministra Marka Sawickiego polski wniosek dotyczący sprzedaży bezpośredniej produktów odzwierzęcych nie budzi zastrzeżeń Komisji Europejskiej i jest szansa, że pod koniec maja nowe prawo będzie mogło wejść w życie.

Patrząc na to jak przebiegają prace nad legalizacją sprzedaży bezpośredniej chce się powiedzieć „Nie uwierzymy, póki nie zobaczymy…”

Cytujemy komunikat z  profilu facebookowego Produkt Lokalny Małopolska prowadzonym przez Fundację Partnerstwo Dla Środowiska (to jedna z organizacji, która prowadziła kampanię na rzecz legalizacji gospodarskiego przetwórstwa):

Musimy jeszcze poczekać co najmniej 3 miesiące (tzw. okres obowiązkowego wstrzymania) – czyli do 27 maja 2015. W tym czasie pozostałe państwa członkowskie UE oraz Komisja Europejska mają możliwość mogą przekazać tzw. “szczegółowe uwagi”, która oznacza, że notyfikowany projekt aktu prawnego może powodować powstanie barier w swobodnym przepływie towarów, świadczenia usług lub zakładania przedsiębiorstw. Państwo, z którego pochodzi notyfikowany akt prawny zobowiązane jest wówczas do poinformowania Komisji o działaniach, jakie zostaną podjęte w związku z uwagami otrzymanymi w opinii szczegółowej. W tym przypadku okres obowiązkowego wstrzymania procedury legislacyjnej wydłużony zostaje automatycznie o kolejne trzy miesiące (w sumie 6 miesięcy).

 

Cały post poniżej

 

Komentarz redakcyjny:

Zmiany w dobrym kierunku, ale potrzeba więcej!

To, że Komisja Europejska nie ma zastrzeżeń nie powinno dziwić, sprzedaż bezpośrednia z gospodarstw (i to nie tylko produktów odzwierzęcych) od dawna jest legalna w Niemczech, Włoszech czy Francji. My na razie mamy realną szansę na legalne masło, jajka, maślankę czy zsiadłe mleko od rolników. Minister nie wspomniał jednak o serze (postaramy się zbadać ten temat). Warto także pamiętać, że w pierwotnych założeniach prac nad legalizacją sprzedaży bezpośredniej widniały także produkty roślinne. Niestety wskutek braku porozumienia między Ministerstwami Zdrowia i Rolnictwa nie było to możliwe.

Nie zmienia to faktu, że takie zmiany są bardzo potrzebne i jest to jeden z postulatów strajkujących pod szyldem NSZZ Rolników Indywidualnych “Solidarność” rolników. Dlaczego rolnik nie będzie mógł sprzedawać legalnie chleba, dżemu czy surówki? To pytanie prawdopodobnie będzie zadawane jeszcze przez jakiś czas. (kp)

Na łamach Biokuriera i Eko Arki będziemy publikować więcej informacji na temat szczegółów dot. gospodarskiego przetwórstwa produktów odzwierzęcych.