Kraków też ma eko jarmark – Targ Pietruszkowy. Oto pierwsze wrażenia…

Zainteresowanie krakowskim Targiem Pietruszkowym przerosło oczekiwania zarówno organizatorów jak i rolników. Przytaczamy fragmenty relacji zamieszczonej przez Renatę Rusnak na blogu „Jedznaturalnie.pl”.

30 czerwca Targ Pietruszkowy odbył się po raz pierwszy. Zainteresowanie było bardzo duże, przerosło oczekiwania. Publikujemy refleksje Renaty Rusnak, która przez kilka lat prowadziła w Krakowie bar z eko żywnością „Papuamu”. Dotyczą one nie tylko sytuacji w Krakowie, ale także pewnej zmiany, która powoli dokonuje się w Polsce. Jakiej? Przeczytajcie fragment u nas, a ciąg dalszy już na blogu jedz naturalnie.pl :

Od wielu lat marzył mi się ekologiczny targ w Krakowie. Warszawa ma swoje biobazary, inne miasta mają, a u nas to jakoś tak zawsze do tyłu. ucieszyłam się bardzo, że ktoś się wreszcie na tyle zmobilizował, żeby podjąć taką inicjatywę, zgodziłam się też na wystąpienie na pierwszym, otwierającym sezon targu.

Wchodząc ze swoimi oczekiwaniami na targowisko, musiałam się trochę o te oczekiwania potknąć. Wszystko, o czym marzyłam i co sobie barwnie rozmalowałam w głowie, pamiętając takie lokalne targi np. z Berlina czy Stanów, pozostało w mojej głowie, Rynek Podgórski zaś sprowadził mnie na ziemię, uświadamiając mi jedną rzecz — my naprawdę żyjemy w okre-ślonym kraju i na określonych warunkach, które zmienić możemy tylko sami, własną aktyw-nością. aktywnością, która powinna zacząć mieć sens w prostych, codziennych sprawach, nie zaś w górnolotnej ideologii, w której się prześcigamy.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Trudno było nie zauważyć sporego rozczarowania licznych — bardzo licznych — odwiedzających, którzy przyszli z koszykami po świeżutkie organiczne warzywa i owoce i wyszli z przysłowiowym pocałowaniem klamki. Sama nie zdążyłam nic kupić, w dodatku musiałam świecić oczami przed różnymi znajomymi, których na plac ściągnęłam… ani organizatorzy, ani rolnicy, a było ich kilkunastu, nie spodziewali się takiego zainteresowania targiem. oj, małej wiary ludzie : ) Bo właściwie dlaczego? Nie ma przecież bardziej podstawowych produktów jak warzywa i owoce. Każdy ich potrzebuje i każdy doceni ich jakość — w dobrej przecież cenie! Między 9 a 11, jeszcze przed oficjalnym otwarciem Targu Pietruszkowego, większość produktów została wyprzedana i rolnicy pojechali do domu. do południa nie było już prawie nic, poza wędliną i serami, które dopóki były warzywa, przyciągały znacznie mniej osób. Jakby na to nie patrzeć, inicjatywa zakończyła się sukcesem, przynajmniej z punktu widzenia samych rolników.

Odwiedzający podczas rozmów ze mną nie interesowali się odmierzeniem mil, lokalnością ideologiczną, globalną katastrofą i innymi tego typu rzeczami; rozmawiając podczas swojego wystąpienia z najczęściej przypadkowymi mieszkańcami Podgórza, słyszałam i widziałam ich szczerą troskę i potrzebę dostania czystych, zdrowych warzyw, owoców, produktów. Zaglądali mi głęboko w oczy i pytali z pewnym lękiem: ale SKĄD ja mam wiedzieć, że TE warzywa są niepryskane? — Bo są od sprawdzonych rolników, z małych gospodarstw spod Krakowa — mówiłam z niegasnącą wiarą, sama przecież kontaktuję się z rolnikami ekologicznymi i wiem jakimi są ludźmi, w co wie¬rzą, co wyznają, jak żyją…

Ludzie naprawdę chcą i potrzebują jeść organicznie, nie dlatego, że są zapalonymi ekologami, lecz dlatego, że jedzenie przemysłowe wywołuje w nich różne choroby. Ludzie chcą być zdrowi i chcą na to wydawać pieniądze, po prostu wystarczy im taką możliwość stworzyć.

Targ Pietruszkowy odbywać będzie się się w każdą sobotę od 29 czerwca 2013, w godz. 9.00-14.00 na Rynku Podgórskim w Krakowie.

Renata Rusnak | więcej na blogu jedznaturalnie.pl

Brak postów do wyświetlenia