Gofry: wakacyjny przysmak z historią w tle

Wakacje nad polskim morzem? A może weekend pod Tatrami? Nieważne, jaki kierunek obierzesz, jedno jest pewne: na miejscu kupisz gofry! Z bitą śmietaną, polewą czekoladową lub toffi, ze świeżymi owocami i kolorową posypką – ich wybór jest ogromny! Na co się zdecydować, by było nie tylko smacznie, ale i zdrowo? Na czym polega fenomen gofrów? I skąd w ogóle się u nas wzięły? Przeczytajcie.

Jeśli ktoś zastanawia się, skąd w ogóle wzięły się gofry, spieszymy z wyjaśnieniami. Nie jest to, jak mogłoby się zdawać, współczesne danie, wręcz przeciwnie: historia gofrów sięga czasów średniowiecza. To wtedy narodziła się tradycja wypiekania gładkich placków, gdzie ciasto wlewało się między dwie żeliwne blaszki, które umieszczano nad paleniskiem. W XIII wieku zaczęły one przypominać znane nam dzisiaj gofry, bo wtedy właśnie sięgnięto po pierwsze formy z fakturą plastra miodu.

W XVI wieku gofry stały się bardzo popularne i dostępne dla wszystkich. Co jednak wpływało na ich różnorodność i smak? Status społeczny. Ludzie ubodzy wypiekali gofry z wody i mąki kiepskiej jakości, a one same stanowiły dla nich zamiennik pieczywa. Z kolei szlachta i magnaci mogła cieszyć się smakiem gofrów zrobionych z jaj, mleka oraz mąki. Słodyczy dodawał wypiekowi miód.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Szybki przepis na gofry [chrupiące!]

Autorką przepisu i zdjęcia jest Katarzyna Kosmala, autorka książki "Ziołowe Smaki" dostępnej w sklepie biokurier.pl
Przepis na chrupiące gofry ukazał się w drukowanym czasopiśmie Biokurier (2/2021).

Składniki
  

  • 1 ¾ szklanki mąki (może być pszenna ,orkiszowa, pełnoziarnista)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 ½ szklanki mleka (zwykłego lub roślinnego)
  • ½ szklanki tłuszczu (stopionego masła lub oleju)
  • 2 jajka
  • kilka kropel olejku waniliowego
  • szczypta soli
  • 2 łyżki substancji słodzącej (może być cukier, cukier trzcinowy lub ksylitol)

Przygotowanie
 

  • Wszystkie składniki połączyć ze sobą i wymieszać mikserem.
  • Odstawić ciasto na 10 minut.
  • Ciasto nakładać na rozgrzaną gofrownicę.
  • Piec według instrukcji gofrownicy.
  • Podawać z ulubionymi dodatkami.

Gofry niejedno mają imię

Gofry są popularne niemal na całym świecie, co jednak nie oznacza, że wszędzie są takie same. Najbardziej znane są gofry brukselskie, które wypieka się z rzadkiego ciasta drożdżowego bez dodatku cukru. Są duże, idealnie prostokątne i lekkie. Mają 20 lub 24 dość głębokich „kratkowanych wgłębień”. Środek gofra jest miękki, a wierzch – chrupiący.

Co jednak ciekawe, gofr brukselski nie pochodzi z Brukseli, ale z Gandawy, miasta w północno-zachodniej części Belgii. Skąd zatem ta „pułapka” w nazewnictwie?  Maximilien Consael, który jako pierwszy wypiekał gofry belgijskie, uznał, że skojarzenie z bogatą Brukselą nada jego produktom prestiżu i dzięki temu łatwiej się sprzedadzą.

Turyści, którzy chcą spróbować tradycyjnych gofrów brukselskich, mają ku temu okazję w restauracji Etablissement Max, która mieści się przy ul. Goudenleeuwplein 3 w Gandawie. To właśnie tam potomek Maximiliena Consaela wypieka je według oryginalnej receptury, mając do dyspozycji dwanaście autentycznych gofrownic rozgrzewanych płomieniami ognia gazowego.

Gofry brukselskie są też bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych, gdzie jednak znane są pod nazwą gofrów belgijskich. Ich kariera za oceanem zaczęła się w 1964 r. podczas targów w Nowym Jorku, kiedy to gościom zaserwowano je z bitą śmietaną i truskawkami. Od razu podbiły serca nowojorczyków, którzy mimo że znali już smak gofrów, zwrócili się ku europejskim smakom. Jest to nawet zrozumiałe, bo amerykańskie gofry, choć cieńsze od belgijskich, są zdecydowanie cięższe. Serwuje się je najczęściej na śniadanie polane masłem i syropem klonowym. Znane są też w wersji wytrawnej, np. ze smażonym kurczakiem.

Wróćmy jednak do europejskiej kuchni. W Belgii popularne są gofry leodyjskie (wafle Liège), których nazwa pochodzi od miasta Liège położonego we wschodniej Belgii. Od wafli brukselskich są cięższe, bardziej chrupiące i słodsze, bo ich niezbędnym składnikiem są granulki cukru perłowego. Mają też zaokrąglone brzegi i sprzedawane są najczęściej w trzech wariantach: neutralnym, waniliowym i cynamonowym.

Popularne w Polsce gofry w kształcie serca są też bardzo lubiane przez Skandynawów. Jedzą je oni na słodko, najczęściej z bitą śmietaną, posypane cukrem lub z dżemem. W Norwegii nie brakuje amatorów wytrawnych gofrów, do których dodatkiem jest brązowy ser Brunost.

Pisząc o gofrach, nie sposób pominąć holenderskich stroopwafels, które jednak wyglądają nieco inaczej niż tradycyjne: są okrągłe, bardzo cienkie, ale to, co je wyróżnia, to nadzienie. Zrobione jest z syropu, brązowego cukru, masła i cynamonu. Tradycyjnie stroopwafels wypieka się z mąki, masła, drożdży, cukru, mleka i jajek. Kiedy wafel jest upieczony, przecina się go, następnie wypełnia nadzieniem i składa.

Co ciekawe, stroopwafels, które dziś są słodkim symbolem Holandii, w XIX wieku były przysmakiem ubogich. Dziś przeciętny Holender, i to niezależnie od statusu społecznego, zjada ich średnio 20 rocznie! Serwuje się je najczęściej do kawy i herbaty. Niektórzy kładą wafla na filiżance z gorącym napojem, by para go zmiękczyła, wówczas nadzienie staje się lejące.

Czy gofry mogą być zdrowe?

Gofry nie kojarzą nam się ze zdrową żywnością. Wystarczy, że przyjrzymy się jakości (i często ilości) dodatków serwowanych na waflu. A co na ich temat mówią specjaliści?

Gofry dostępne w budkach i kawiarniach to w zdecydowanej większości produkt z gotowej mieszanki, która w składzie ma mleko w proszku i syrop glukozowy. Nie oznacza to jednak, że od czasu do czasu nie możemy sięgnąć po taki deser. Ważne jest, by nie stanowił podstawy urlopowej diety. Ważne są zwłaszcza dodatki. Najlepsze są świeże owoce. Pamiętajmy, że suche gofry to ok. 150–200 kcal, ale kiedy położymy na nie dodatki, kalorii jest już nawet 600, a to już praktycznie tyle, co porządny obiad

– wyjaśnia Renata Matysik, psychodietetyk i doradca żywieniowy, autorka bloga dietolubni.pl. I dodaje:

Jeśli jadamy gofry okazjonalnie, nie ma problemu. Nawet wątpliwej jakości skład nie będzie przeszkodą. Wybierajmy jednak te miejsca, gdzie gofry są przyrządzane na bieżąco, przy nas. Jeśli czujemy zapach starego oleju, poszukajmy innej budki czy kawiarni. Jeśli widzimy, że w ciepły dzień mleko czy jakikolwiek inny produkt, który wymaga przechowywania w niskiej temperaturze, stoi poza lodówką, też zrezygnujmy z kupowania gofrów w takim miejscu.

Gofry często serwowane są z bitą śmietaną. I choć jedzona okazyjnie nie zaszkodzi, latem jej spożywanie jest dość ryzykowne. Może się bowiem wiązać z zatruciem pokarmowym.

Bita śmietana to nie tylko najbardziej kaloryczny dodatek do gofrów, ale też powszechna przyczyna problemów żołądkowo-jelitowych. Jeśli jednak nie chcemy z niej rezygnować, polecam zwrócić uwagę, żeby była to śmietana z syfonu, a nie gotowa bita śmietana w sprayu. Z kolei polewy to właściwie cukier z emulgatorami i stabilizatorami, a krem czekoladowy – cukier z olejem palmowym, więc odradzam po nie sięgać

– mówi Małgorzata Rusek, dietetyk i psychodietetyk, autorka bloga malgorzatarusek.pl.

O wiele zdrowsze są gofry robione w domu. Warto też zamienić białą mąkę na pełnoziarnistą, czy owsianą. Sami ponadto decydujemy o jakości dodatków. Można sięgnąć po domową frużelinę, dżem lub powidła. Wielu jest też amatorów sypania gofrów cukrem pudrem. Jeśli z kolei chcemy sięgnąć po bitą śmietanę, zróbmy ją sami z serka mascarpone z dodatkiem 36 proc. śmietanki. Z goframi doskonale smakują też owoce, np. brzoskwinie, wiśnie i truskawki.

Szczypta historii, czyli skąd się wzięła gofrownica…

W wielu polskich kuchniach znaleźć można gofrownicę, za pomocą której szybko i łatwo można zrobić słodką przekąskę dla całej rodziny. Jako pierwszy opatentował ją wynalazca Cornelius Swarthout of Troy. Stosowny dokument otrzymał 24 sierpnia 1869 r., co Amerykanie pamiętają do dziś, corocznie obchodząc National Waffle Day.

Co ciekawe, pierwsza gofrownica w niczym nie przypomina znanych dziś modeli elektrycznych. Była dość masywnym dwupłatowym urządzeniem, które rozgrzewano na kuchence węglowej, następnie wlewano do niej ciasto, przykrywano, a po kilku minutach odwracano, by gofry upiekły się z obu stron.

Brak postów do wyświetlenia