GMO jako przedmiot oceny moralnej – relacja z konferencji w Rzeszowie

Czy mutowanie genetyczne roślin jest moralne? Czy mamy się bać nowości biotechnologicznych? Czy człowiek ma prawo ingerować w naturę? Na ten temat swoje stanowiska przedstawiali w Rzeszowie (6 i 7 czerwca) tym razem nie eksperci z dziedziny biotechnologii, a socjologowie, filozofowie i teolodzy. Uniwersytet Rzeszowski zorganizował bowiem konferencję naukową „GMO jako przedmiot oceny moralnej”.

Naukowcy oceniają takie zjawiska jak GMO na podstawie własnej wiedzy, najczęściej o wąskim zakresie, jednak nowa technologia wywołuje u wszystkich mniejsze lub większe wątpliwości. – przekonywał dr hab. Zbigniew Wróblewski z KUL. Jego zdaniem ludzie powinni stosować technologie, z jakich można się wycofać, tymczasem uwolnienie zmienionych genetycznie roślin jest nieodwracalne.

O trwałym naruszeniu powiązań przyrodniczych przez mutowanie genów mówił też o. dr Stanisław Jaromi OFM (na zdjęciu po lewej) z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. – Pomija się przy tym  rolnika, jego miłość do ziemi. Kod genetyczny traktuje się jak oprogramowanie, jakim można się bawić bez konsekwencji.-  powiedział. Filozof i ekolog o. Jaromi przypomniał  fałszywe powoływanie się na rzekome poparcie technologii GMO przez Watykan. – Kościół nie opowiedział się po żadnej ze stron, jednak broni świata ukształtowanego przez Boga. Zacytował wymowne niedawne wypowiedzi papieża Franciszka z okazji Światowego Dnia Ochrony Środowiska, wyrażającego troskę o człowieka a równocześnie o „rzeczywistość stworzoną”. O. Jaromi zwrócił uwagę na to, że te same środowiska szukające poparcia Kościoła we wdrażaniu technologii GMO, zupełnie przemilczają wyraźną krytykę duchowieństwa w odniesieniu do manipulacji na organizmach ludzkich czyli technologii in vitro.

Socjolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego dr Adam Kulczycki przytoczył dane mówiące o wiedzy Polaków na temat GMO: 66 %  społeczeństwa nie wie dokładnie co to takiego, a tylko 2 % deklaruje, że dużo wie na ten temat. Badacz postawił 3 zasadnicze pytania, na jakie odpowiedzi powinni poznać wszyscy: czy GMO jest moralne, zdrowe i opłacalne?

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Ks. dr hab. Tomasz Kraj (na zdjęciu powyżej) z Uniwersytetu Papieskiego użył trafnego porównania katastrofy budowlanej, świadczącej o niedostatecznym poznaniu konstrukcji, gruntu itp., z eksperymentowaniem na genach żywych organizmów. Nie znamy możliwych skutków, dlatego  konieczna jest wyjątkowa ostrożność we wprowadzaniu takich nowości.

„Uszczęśliwianiem na siłę” nazwał GMO dr Dariusz Liszewski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Wyliczył pozytywne i negatywne strony mutowania roślin, podkreślił przy tym aspekty etyczne, takie jak patentowanie żywności, powstawanie monopoli, wpływy na politykę, ukrywanie informacji przed konsumentami, zagrożenie dla rolnictwa ekologicznego.

Prowadząca dyskusję dr Karolina Cynk (na zdjęciu powyżej), organizatorka konferencji, autorka ksiązki „Etyczne i społeczne konsekwencje osiągnięć nowoczesnej biotechnologii” powiedziała nam, że celem zaproszenia naukowców nie była ocena GMO, a poznanie i usystematyzowanie opinii na temat odbioru nowego zjawiska przez społeczeństwo. Jak można było przewidzieć, wypowiedzi dyskutantów wzbudzały polemiczne wystąpienia podnoszące temperaturę – skądinąd bardzo poważnego spotkania.

W debacie uczestniczyli także uczeni m.in. z Uniwersytetu M. Kopernika w Toruniu, Akademii Pomorskie w Słupsku, Uniwersytetu Zielonogórskiego, Uniw. Kardynała S. Wyszyńskiego w Warszawie.

Być może ze względu na „niefachowy” charakter konferencji, nie uczestniczył w niej żaden reprezentant Instytutu Biotechnologii Stosowanej i Nauk Podstawowych Uniwersytetu Rzeszowskiego.

tekst i zdjęcia: Krzysztof Kamiński

Brak postów do wyświetlenia