Dziś w sejmie posiedzenie dot. sprzedaży bezpośredniej produktów rolnych

Szara strefa – to właśnie tam znajduje się znaczna część wytwarzanej w polskich gospodarstwach żywności wysokiej jakości. Czy uda się to zmienić? Dziś w sejmie trzecie posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej do spraw zmian legislacyjnych dotyczących sprzedaży bezpośredniej produktów rolnych.

Na posiedzeniu podkomisji do spraw zmian legislacyjnych dotyczących sprzedaży bezpośredniej produktów rolnych będą przedstawione opinie Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na temat legalizacji sprzedaży żywności z pierwszej ręki. – Niestety, obydwa urzędy zasłaniają się prawem unijnym, twierdząc, że zmiany postulowane przez rolników nie są możliwe, lub mogą zostać wprowadzone tylko w ograniczonym zakresie – informują w swoim komunikacie przedstawiciele Fundacji Partnerstwo dla Środowiska, która koordynuje akcję społeczną „Legalna żywność lokalna”. Obowiązujące przepisy sanitarne i podatkowe spychają wartościową żywność do szarej strefy. Zgodnie z przepisami sprzedaż z pierwszej ręki ogranicza się tylko do produktów nieprzetworzonych oraz kiszonek i suszy.

Z drugiej strony w dokumencie przygotowanym przez Biuro Analiz Sejmowych, który również rozpatrywany będzie podczas spotkania podkomisji, czytamy, że przetwory wyprodukowane w gospodarstwach są sprzedawane legalnie we Francji, Włoszech i na Węgrzech– Skoro kwestię sprzedaży bezpośredniej udało się w krajach zachodnich, to w Polsce też jest to możliwe. Rolnicy i konsumenci takich zmian oczekują – mówi Rafał Serafin z Fundacji Partnerstwo dla Środowiska.

 

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Nadzwyczajna podkomisja zajmie się projektem nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Proponowane przez senatorów zmiany mają umożliwić zwolnienie od podatku ze sprzedaży przetworzonej żywności wyprodukowanej w gospodarstwie do kwoty 7 tysięcy złotych pod warunkiem prowadzenia ewidencji sprzedaży.

Inicjatorzy kampanii Legalna Żywność Lokalna oceniają senacki projekt pozytywnie. Mają jednak pewne uwagi. Sama nowelizacja przepisów podatkowych nie wystarczy, aby zalegalizować żywność produkowaną w małych gospodarstwach. – Potrzebna jest przede wszystkim liberalizacja przepisów sanepidowskich i weterynaryjnych, na wzór tego, co jest praktykowane w innych krajach Unii Europejskiej – wyjaśnia Henryk Dankowiakowski z Małopolskiej Izby Rolniczej.

Zastrzeżenia dotyczą wysokości kwoty zwolnionej z podatku dochodowego. Uwzględniając koszty produkcji żywności i koszty dostosowania gospodarstwa do wymogów sanitarno-weterynaryjnych, kwota zwolniona z podatku powinna być ustalona na poziomie 13-15 tysięcy złotych rocznie. Wątpliwości budzi także brak jednoznacznych zasad ewidencjonowania sprzedaży. Projekt nie obejmuje również produktów sprzedaży z pierwszej ręki produktów objętych akcyzą; piwa, wina i nalewek, czego oczekiwali rolnicy.

Źródło: Fundacja Partnerstwo dla Środowiska

Brak postów do wyświetlenia