Dieta w ADHD: jak pomóc dziecku z nadpobudliwością?

Z roku na rok przybywa dzieci, które są nadpobudliwe i trudno im skupić się na jednej czynności. Z problemami tego rodzaju do szkolnych pedagogów i psychologów zwraca się coraz większa grupa rodziców. Co zatem zmieniło się na przestrzeni kilkunastu lat? Dlaczego w latach 70. i 80. XX wieku nikt nie mówił o agresji dzieci i młodzieży oraz o ich problemach z koncentracją? Odpowiedź sugerują dietetycy: przyjrzyjmy się jadłospisom naszych pociech! Sprawdzamy też, jakie znaczenie ma dieta w ADHD. 

Szacuje się, że 90 proc. dzieci do trzeciego roku życia jest odżywiana nieprawidłowo. Na śniadanie podaje się im słodkie płatki kukurydziane, na obiad paluszki rybne, na deser – lizaka lub chipsy. A do picia, zgodnie z podpowiedzią specjalistów od reklamy, smakową wodę lub napój owocowy. Jak się również okazuje, już przedszkolaki znają smak hamburgera i pizzy. Stronią natomiast od warzyw i owoców, nie chcą pić wody. Niesie to za sobą wiele zagrożeń. Najczęściej zwraca się w tym kontekście uwagę na ryzyko nadwagi i otyłości, milczy się natomiast na temat wpływu substancji chemicznych znajdujących się w produktach spożywczych w wysokim stopniu przetworzonych na organizm małego człowieka.

Cukier krzepi?

W diecie dziecka wszechobecny jest cukier oraz jego substytuty, by wymienić najpopularniejszy z nich: syrop glukozowo-fruktozowy. Ich spożycie prowadzi do dużych wahań insuliny we krwi i podniesienia poziomu neuroprzekaźników, a to prosta droga do nadpobudliwości, rozdrażnienia, problemów z koncentracją.

Czy życie bez cukru jest możliwe?

Barwniki i konserwanty pobudzają

Ale cukier to nie jedyny winowajca dziecięcych problemów z zachowaniem. Specjaliści wskazują uwagę na fakt, że szkodliwe dla najmłodszych są również składniki dodawane do żywności przetworzonej. Chodzi zwłaszcza o barwniki i konserwanty. Nie pozostają one bez wpływu na nieustannie kształtujący się układ nerwowy dziecka. Wiele z nich wykazuje działanie pobudzające.

Wciąż prowadzone są badania nad długoterminowym wpływem sztucznych dodatków na zdrowie i zachowanie dzieci. W niewielkich ilościach są one raczej obojętne, w większych zaś mogą w istotny sposób wpływać na organizm dziecka

– mówi Joanna Wasiluk, dietetyk. I dodaje:

Badania pochodzące z 2007 r. przeprowadzone przez amerykańskich uczonych potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia i dowiodły, że można uzyskać poprawę w zachowaniu dzieci, stosując dietę wolną od sztucznych barwników i konserwantów.

Uważaj na te barwniki

Nasilić agresję i spowodować zaburzenia koncentracji mogą również syntetyczne barwniki, np. tetrazyna (E102, dodawana do oranżady),  żółcień pomarańczowa (E110, obecna w gumach do żucia, galaretkach, żelkach), azorubina (E122, czerwony barwnik, który znaleźć można w deserach mlecznych i gotowych budyniach).

Groźne są również interakcje zachodzące między syntetycznymi składnikami żywności. Podejrzewa się, że barwnik E 102 w połączeniu z benzoesanami ma wpływ na pojawienie się ADHD u dzieci

– wskazuje Joanna Wasiluk.

Złe samopoczucie, zachowania agresywne oraz wahania nastroju wywołać mogą również: benzoesan sodu (E211), siarczyny (od E220 do E228) i glutaminian sodu (E261). 

Witamina D – czy faktycznie trzeba ją suplementować?

Monika Dudek, autorka artykułu „Dieta dla dziecka z ADHD” w czasopiśmie Food Forum (nr 4(10) 2015), przywołuje badania, które przeprowadzono na dzieciach obojga płci w różnym wieku. Miały one pokazać, jak wprowadzenie do codziennej diety produktów takich jak słodycze, kolorowe napoje, ciasta z proszku czy barwione płatki zbożowe, wpływa na zachowanie najmłodszych. Obserwacje czynione były przez rodziców, nauczycieli, którzy notowali swoje spostrzeżenia oraz uzupełniali specjalne arkusze testowe. Ocena dorosłych była jednoznaczna: istnieje związek pomiędzy spożywaniem przez dzieci produktów w wysokim stopniu przetworzonych a ich brakiem koncentracji, nieumiejętnością skupienia uwagi i nadpobudliwością ruchową.

Dieta w ADHD

W literaturze specjalistycznej już kilka lat temu pojawiły się artykuły, których autorzy sugerowali skuteczność określonych diet w leczeniu ADHD. Miała ona uzupełniać leczenie psychologiczne i farmakologiczne.

Największą popularnością cieszy się opracowana w latach 70. XX wieku dieta dr Benjamina Feingolda, która zakłada związek między nadpobudliwością psychoruchową a nietolerancją pokarmową. Polega na eliminacji z codziennego jadłospisu syntetycznych produktów zawierających barwniki spożywcze, środki aromatyzujące, aspartam oraz konserwanty. Zrezygnować zatem trzeba ze stosowania marynat, galaretek, zup w proszku, dżemów, kolorowych cukierków i lizaków.

Na początkowym etapie diety konieczne jest również wyeliminowanie z diety salicylanów. Jest to grupa związków chemicznych, która występuje w wielu owocach i warzywach w sposób naturalny. Osoby nadpobudliwe muszą zatem zrezygnować z jedzenia moreli, czereśni, mandarynek, suszonych śliwek czy jabłek.

Zwolennicy diety dr Benjamina Feingolda przekonują, że jest ona skuteczna również w przypadku tych osób, którym doskwierają: pracoholizm, wahania nastroju, brak koncentracji, rozdrażnienie, drażliwość.

Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy przywołana w tym miejscu dieta faktyczne działa w przypadku dzieci z nadpobudliwością psychoruchową. Specjaliści mają na ten temat podzielone zdania. Z całą pewnością jednak nawet częściowe przestrzeganie jej założeń może przyczynić się do poprawy zdrowia i samopoczucia.

Dieta eliminacyjna a ADHD

W 2011 roku na łamach prestiżowego magazynu „Lancet” holenderscy naukowcy opublikowali artykuł, w którym wskazywali na skuteczność restrykcyjnej diety eliminacyjnej w łagodzeniu objawów ADHD.

Już wcześniej w świecie nauki sugerowano, że nadpobudliwość w przypadku niektórych dzieci może mieć związek z alergią, a objawy mogą nasilać się na skutek jedzenia pokarmów uczulających.

Autorzy przywołanej pracy do badania zaprosili setkę dzieci w wieku od 4 do 8 lat, u których zdiagnozowane zostało ADHD. U połowy z nich na okres 5 tygodni włączono ścisłą dietę eliminacyjnej stosowaną w przypadku alergii, druga grupa karmiona była tak jak dotychczas. Zauważono, że u pacjentów, z jadłospisu których zniknęły określone produkty, nastąpiła znacząca poprawa zachowania.

Owsiki i glisty ludzkie u dzieci. Jak zapobiegać?

Zachęceni dobrymi wynikami naukowcy poszli o krok dalej. Dzieci, u których wystąpiła znacząca poprawa stanu zdrowia i zachowania po wprowadzeniu diety eliminacyjnej, podzielono na dwie grupy. W pierwszej z nich mali pacjenci jedli pokarmy ich nieczulące oraz dodatkowo produkty, które powodowały wzrost poziomu przeciwciał typu G we krwi. W drugiej zaś tych ostatnich nie włączono do diety. Efekt? Obecność w codziennym jadłospisie produktów odpowiedzialnych za wzrost IgG powodowała nasilenie objawów nadpobudliwości.

A zatem, czy ADHD faktycznie ma związek z dietą? Taka zależność nie jest oczywiście wykluczona, ale jak wskazuje psycholog, Natalia Kajka, uczulenia i nietolerancje pokarmowe mogą dotyczyć każdego dziecka.

Jest to kwestia indywidualna, którą trudno przenieść tylko na wybraną grupę ludzi, np. na dzieci z ADHD. Psychologowie są zatem ostrożni w formułowaniu opinii na ten temat. Dieta w przypadku ADHD nie może zastąpić terapii i leczenia farmakologicznego, może jedynie pełnić rolę wspomagającą proces pracy z dzieckiem

– zauważa.

Niedobory w diecie a ryzyko ADHD

Problemy z zachowaniem u najmłodszych wynikać mogą również z niedoborów składników mineralnych, istotnych dla rozwijającego się układu nerwowego. W przypadku dzieci hiperaktywność może nasilać brak cynku, żelaza, magnezu, witamin z grupy B.

Z kolei złe samopoczucie i zaburzenia koncentracji mogą mieć związek z niedoborem długołańcuchowych kwasów tłuszczowych (zwłaszcza omega-3 i omega-6).

Do diety dziecka warto zatem włączyć produkty takie jak: olej lniany, ryby, nasiona roślin strączkowych, orzechy, zboża, chude czerwone mięso (źródło cynku).

ADHD dotyka 5 proc. populacji dziecięcej. Mali pacjenci, u których zdiagnozowano to zaburzenie, mają kłopoty w szkole, postrzegane są jako osoby niegrzeczne i niezdyscyplinowane, trudno jest im się skupić i skoncentrować. To znacznie osłabia ich pewność siebie i może skutkować pojawieniem się poważnych problemów w przyszłości. By tak się nie stało, konieczna jest odpowiednia terapia. Istotną rolę odgrywa w tym przypadku również modyfikacja stylu życia.

Warto zachęcić dziecko do podjęcia aktywności fizycznej dostosowanej do jego możliwości. Może to być intensywny spacer, pływanie, trening piłki nożnej. Dobrze jest również dowiedzieć się, czy w pobliżu miejsca zamieszkania odbywają się warsztaty koncentracji uwagi i pamięci. Bezpłatny cykl spotkań dla najmłodszych z diagnozą ADHD organizują między innymi specjaliści z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Niebagatelne znaczenie odgrywa również dieta. Powinna być wolna od cukru i substancji słodzących, konserwantów i barwników. Jak jednak podpowiada Joanna Wasiluk, coraz trudniej jest kupić żywność zdrową, za zarazem ładnie wyglądającą i świeżą.

Kierujmy się jednak zdrowym rozsądkiem i zadbajmy o to, by dzieci nie przyzwyczajały się do pięknego koloru i intensywnego smaku przetworzonej żywności

– podsumowuje dietetyczka.