Czy grozi nam epidemia otyłości?

 

Co 5 uczeń szkoły podstawowej i gimnazjum ma nadwagę lub jest otyły. Eksperci z Instytutu Żywności i Żywienia alarmują, że sytuacja robi się poważna.

– Nadwaga i otyłość to nie tylko problem natury estetycznej, ale są to także czynniki ryzyka rozwoju wielu chorób przewlekłych i dolegliwości zdrowotnych – przypominali eksperci Instytutu Żywności i Żywienia (IŻŻ) przy okazji Europejskiego Dnia Walki z Otyłością, który obchodzono 22 maja.  –Wciąż nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że otyłość jest główną przyczyną takich chorób przewlekłych, jak: cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia (udar mózgu, nadciśnienie tętnicze), nowotwory złośliwe (rak jelita grubego, sutka, gruczołu krokowego), kamica żółciowa, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, zaburzenia hormonalne (zespół policyklicznych jajników), zmiany zwyrodnieniowe układu kostno-stawowego czy nocny bezdech – podkreśla prof. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.

Alarmujące statystyki

Już 64 proc. mężczyzn i 49 proc. Kobiet w naszym kraju ma nadmierną masę ciała (wskaźnik BMI powyżej 25).  W przypadku dzieci wskaźnik sięga 22 proc. uczniów szkół podstawowych i gimnazjów.
Według opublikowanych niedawno prognoz Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) epidemia otyłości będzie w najbliższych dekadach narastać w całej Europie, w tym także w Polsce.
–Decydenci w organach władzy i administracji, przemyśle spożywczym, sektorze ochrony zdrowia i systemie edukacji muszą podjąć zdecydowane, systemowe i długofalowe działania, aby zahamować rozwój epidemii otyłości, którą z racji rozmiarów należy już zacząć nazywać pandemią – apeluje prof. Mirosław Jarosz.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

„Zdrowie” w szkole

W wywiadzie udzielonym Gazecie Wyborczej profesor Jarosz zaapelował o wprowadzenie do szkół i przedszkoli przedmiotu „Zdrowie”. W ramach takich zajęć możnaby rozpowszechniać wiedzę na temat zdrowego stylu życia i żywienia. Paweł Walewski, dziennikarz Polityki, sugeruje natomiast, aby przynajmniej w jeden dzień w tygodniu zamknąć restauracje serwujące fast foody. Byłby to egzamin z dojrzałości, ćwiczenie silnej woli a także możliwość przekonania się, że bez kalorycznych bomb „da się żyć”…

źródlo mapki: Instytut Żywności i Żywienia

Pozytywnym zjawiskiem są z pewnością oddolne nurty działające na rzecz poprawy jakości żywienia w szkołach i przedszkolach. Wystarczy wymienić tutaj kampanie „Zdrowy Przedszkolak” czy działania prowadzonej przez Grzegorza Łapanowskiego fundacji „Szkoła na Widelcu”. Edukacją dzieci planuje się zająć w najbliższej przyszłości także Stowarzyszenie Polska Ekologia.

oprac. Karol Przybylak na podstawie materiałów Instytutu Żywności i Żywienia

Brak postów do wyświetlenia