Bhutan będzie w 100% BIO?!

Premier rządu Bhutanu, niewielkiego azjatyckiego państwa w Himalajach, chce aby wszystkie tereny rolnicze kraju były objęte ekologiczną certyfikacją.

W trakcie Konferencji Zrównoważonego Rozwoju Rio +20, premier królestwa Jigmi Thinlej, stwierdził, że chciałby aby w kontekście żywności sformułowane „Made In Bhutan” równoznaczne było z tym, że produkt posiada certyfikat ekologiczny. Ma to pomóc niewielkiemu krajowi (ok. 700 tys mieszkańców) osiągnąć samowystarczalność większe zyski.

Kraj spełnia wszelkie założenia, by wypełnić ambitne plany polityka.  Około dwie trzecie mieszkańców Bhutanu to rolnicy, wielu z nich prowadzi uprawy metodami ekologicznymi z prostego względu – nie stać ich na korzystanie z syntetycznych nawozów i środków ochrony roślin.

Dodatkowym atutem rozpowszechnienia rolnicwa ekologicznego w Bhutanie będzie rozwiązanie problemów związanych z dostępem do czystej wody.  30% obywateli Bhutanu czerpie wodę z wiejskich źródeł, które bardzo łatwo mogą zostać zanieczyszczone poprzez pozostałości nawozów sztucznych.Stosunkowo niewielka część famerów pochwalić może się ekologicznym certyfikatem, ale sytuacja ta powoli się zmienia. Wielu rolników kształci się w zakresie rolnictwa ekologicznego w Indiach.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Źródło: Rodale.com

Brak postów do wyświetlenia