Benzoesan sodu (E 211) – co warto o nim wiedzieć?

Dziś przybliżamy wiedzę o E 211, czyli kwasie benzoesowym (sól sodowa kwasu benzoesowego). To kolejny po glutaminianie sodu najpopularniejszy i ostatnio bardzo kontrowersyjny dodatek do żywności. 

Występuje on m.in. w słodkich napojach gazowanych, przetworach owocowo-warzywnych i margarynie. W certyfikowanych eko produktach jego dodawanie jest zabronione.

Czym jest benzoesan sodu (E 211)?

W sposób naturalny benzoesan sodu występuje w wielu owocach: borówkach, jagodach, żurawinie, a także w goździkach, cynamonie, grzybach. Jest również w produktach mlecznych (pojawia się wskutek fermentacji mlekowej), wówczas jego ilość nie przekracza 40 mg/kg.

Kwas benzoesowy wykorzystywany jako dodatek do żywności jest przemysłowo otrzymywany z toluenu. To organiczny związek chemiczny z grupy węglowodorów aromatycznych, stosowany często jako rozpuszczalnik organiczny. Benzoesany ogółem stosuje się jako konserwanty żywności w celu zapobiegania rozwojowi szkodliwych mikroorganizmów: drożdży i bakterii. Nie szkodzi bakteriom mlekowym, więc nie zaburza zdrowej mikroflory w jelitach.

Do czego dodaje się E 211?

Najlepiej działa w środowisku kwaśnym o pH do 5, powyżej nie jest skuteczny, więc nie stosuje się go w produktach lekko kwaśnych i neutralnych. W handlowej formie występuje jako biały proszek bez zapachu i o słodkawym smaku. Dobrze się rozpuszcza, dlatego chętnie używa się go w napojach typu cola i innych zawierających kofeinę.

W napojach aromatyzowanych występuje w ilości poniżej 0,15 g/l, poniżej 0,1 g/kg w:

  • przetworach owocowych i warzywnych,
  • przetworach rybnych,
  • sosach,
  • majonezach,
  • sałatkach,
  • maśle (o obniżonej zawartości tłuszczu),
  • margarynach,
  • tłuszczach piekarniczych,
  • stosowanym w piekarnictwie ekstrakcie słodowym.

Poniżej 1,5 g/kg jest obecny w koncentracie pomidorowym. Najwięcej, choć wciąż poniżej 2 g/kg, jest go w gotowanych krewetkach i ich przetworach.

Badania nad szkodliwością benzoensanu

Ilość bezpieczną dla zdrowia człowieka określono na 5 mg/kg masy ciała. Jednak choć jedne źródła podają, że E 211 jest bezpieczny (co potwierdzają w normach międzynarodowych krajowe instytuty żywności i leków, w tym amerykańska FDA z kontrolą Good Manufacturing Practice i Unia Europejska oraz WHO). W badaniach nie stwierdzono szkodliwego wpływu przy spożyciu dawek wielokrotnie większych, bo 647-825 mg na kg masy ciała dziennie. Badania te przeprowadzono jednak w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. Jest więc możliwe, że współczesne metody diagnostyczne dałyby nowe wyniki.

Alergiku, uważaj!

Alergikom zaleca się ostrożność, bo E 211 nasila wydzielanie histamin, przez co może zaostrzyć reakcję alergiczną, a u osób zdrowych wywołać „alergię pozorną”. Nie zaleca się też produktów zawierających kwas benzoesowy dzieciom, osobom starszym, chorym z wrzodami żołądka (podrażniając śluzówkę może powodować lub nasilać ból), uczulonym na aspirynę, astmatykom. Na szczęście składnik ten nie kumuluje się w organizmie i jest wydalany z moczem.

E 211 a nowotwory

Nie ma długoterminowych badań nad działaniem kancerogennym (rakotwórczym) przy spożywaniu dużych dawek, tj. powyżej 1800 mg/kg masy ciała. Takie ilości użyte w badaniu na szczurach przez 5-10 dni spowodowały jednak zaburzenia ze strony centralnego układu nerwowego, zmiany histopatologiczne w mózgu, utratę wagi, zmiany wagi organów, zmiany parametrów surowicy, a nawet zmiany histopatologiczne wątroby.

Także dr Peter Piper, biolog molekularny z Uniwersytetu w Sheffield twierdzi, iż szkodliwość benzoesanu sodu jest ogromna, gdyż uszkadza on mitochondria (tzw. centrum energetyczne) w komórkach organizmu (podobnie jak stres oksydacyjny), a także materiał genetyczny, co w dalszej perspektywie może powodować chorobę Parkinsona i inne choroby degradujące układ neurologiczny, zwłaszcza w starszym wieku.

E 211 i witamina C – niezdrowy duet

Na koniec jeszcze jedna niezbyt optymistyczna informacja. Benzoesan sodu w połączeniu z witaminą C (E 300) może zareagować i stworzyć benzen (C6H6), związek rakotwórczy. Taka kombinacja składników bardzo często stosowana jest w napojach gazowanych.

Za wykorzystaniem benzoesanu w żywności stoją najczęściej argumenty ekonomiczne, a nie związane z jakością czy walorami zdrowotnymi. W dzisiejszym świecie żywność konserwuje się, bo jest wytwarzana masowo, transportowana daleko, co przy braku konserwantów spowodowałoby, iż 40 proc. tej wyprodukowanej żywności należałoby wyrzucić.

Przypominamy zatem, że w żywności ekologicznej nie wolno stosować kwasu benzoesowego. Wybierając produkty z zielonym eko liściem nie musimy martwić się nie wyjaśnionym do końca wpływem na nasze zdrowie kontrowersjami związanymi z E 211.

Przeczytaj także: Aplikacja E-Food – sprawdź co się kryje za E- symbolem

Małgorzata Górska