Bakterie zapewnią ci zdrowie w podróży. Dziwne? Przeczytaj!

-tekst sponsorowany-

Bakterie i letnie wyjazdy jako para nie kojarzą się zwykle najlepiej. Ale czy wiesz, że to właśnie od przyjmowania odpowiednich bakterii probiotycznych zależy, czy latem unikniemy zatruć, biegunek i infekcji? Trzeba jednak świadomie wybrać odpowiedni szczep. Reklamy nie mówią nam często na ten temat całej prawdy.

Probiotyki to szczepy bakterii, które mają pozytywny wpływ na florę naszych jelit, prebiotyki to substancje wspierające ich produkcję a synbiotyki to połączenie obydwu tych składników. Słysząc o zdrowiu jelit myślimy zwykle o trawieniu ale ich rola w organizmie jest znacznie ważniejsza. Starożytna medycyna chińska nazywa nawet jelita „centrum” całego organizmu, bo to od nich zależy nie tylko zdrowie, ale i samopoczucie. Odpowiednia ilość „dobrych” bakterii w jelitach to poza prewencją zatruć i biegunki również mniej infekcji dróg moczowych i infekcji grzybiczych, rzadsze przeziębienia, ładniejsza cera i ogólne poczucie zdrowszego, silnego organizmu.

Jeśli dbamy od zdrową dietę, prawdopodobnie poziom „dobrych” bakterii jest w naszych jelitach odpowiedni. Jednak zdarzają się wyjątki, o które szczególnie łatwo latem. Kiedy poziom bakterii może być zachwiany?

  • W trakcie i po antybiotykoterapii – antybiotyki są bardzo skuteczne w zwalczaniu bakterii, więc sięgamy po nie wtedy, gdy inne leki nie pomagają. Niestety, antybiotyk „nie wybiera”, to znaczy często usuwa wszystkie bakterie, jakie napotka na swej drodze. Również te pożyteczne. To dlatego zdarza się, że po wyjściu z jednej choroby leczonej antybiotykami natychmiast pojawiają się kolejne, ciągnące się miesiącami infekcje. Ważne, by po antybiotykoterapii odbudować florę bakteryjną jelit.
  • W podróży – nieważne, czy lato to kąpiele w zimnym jeziorze i chłodne noce, czy upał i nowa, nieznana kuchnia w egzotycznych krajach; flora bakteryjna jelit często cierpi na letnich eskapadach w obu przypadkach. Dodatkowo gdy na urlopie się zatrujemy, często natychmiast sięgamy po antybiotyki i inne silne lekarstwa, bo chcemy szybko wrócić do zdrowia i nie tracić ani minuty wakacji. To dlatego z urlopu wracamy często bardziej osłabieni, niż przed wyjazdem.
  • Gdy źle się odżywiamy – lato to czas, który sprzyja długim ucztom z drinkiem w dłoni i słodkim deserom. Osoby, które na co dzień dbają o dietę, w czasie urlopu czasem zmieniają nawyki żywieniowe, bo chcą się w pełni zrelaksować i nie myśleć o diecie, lub z bardziej prozaicznego powodu – w podróży nie zawsze mamy dostęp do produktów świeżych, zdrowych i ekologicznych. Tymczasem nadmiar alkoholu czy białego cukru to prosta droga do wyjałowionej flory bakteryjnej jelit.

Niski poziom odporności, gorsza cera, słabe samopoczucie i częste problemy żołądkowe mogą oznaczać, że flora bakteryjna twojego organizmu wymaga wsparcia dobrymi probiotykami. Na ich temat pokutuje jednak kilka mitów, które warto obalić.

Po pierwsze, nie zawsze to, co sugerują reklamy, zgadza się z rzeczywistością. Dowód? Jeden ze szczepów bakterii wydaje się najskuteczniejszy, ponieważ to o nim najczęściej mowa w reklamach popularnych jogurtów. Tymczasem w przypadku tego szczepu naukowo udowodnione jest jedynie to, że może zmniejszać biegunkę towarzyszącą czasem antybiotykoterapii a także ryzyko zakażenia bakterią Clostridium difficile u osób starszych, ale tylko wtedy, gdy będziemy go spożywać przez cały czas trwania antybiotykoterapii i tydzień po niej. Istnieją o wiele skuteczniejsze szczepy, które nie przebiły się jednak jeszcze do powszechnej świadomości z uwagi na to, że rzadziej goszczą na wizji.

Drugi popularny mit to przekonanie, że wystarczą jakiekolwiek probiotyki, by zapewnić sobie zdrowie. Po części to prawda, jednak nie wszystkie szczepy są skuteczne i szybkie w działaniu. Obecnie możemy już wyróżnić konkretne szczepy, których właściwości są dokładnie udokumentowane. Dzięki temu możemy łatwiej, szybciej i skuteczniej reagować na konkretne problemy organizmu. Przykładem takiej bakterii o solidnie udokumentowanym działaniu jest saccharoces boulardi.

Saccharoces boulardi to korzystne dla zdrowia bakterie, które od trzydziestu lat stosuje się w leczeniu i zapobieganiu biegunki i problemów trawiennych wywołanych bakteriami. Odkryto ją już w 1920 roku we Francji, gdzie po badaniu naturalnych metod leczenia okazało się, że skórka liczi tak dobrze przeciwdziała biegunce właśnie dlatego, że żyje na niej saccharoces boulardi. Na temat tej bakterii przeprowadzono od tego czasu dziesięć badań klinicznych, z których wynika, że przeciwdziała biegunce i infekcjom bakteryjnym a ponadto jest odporna na antybiotyki. Z badania, w którym pacjentom wyjeżdżającym na urlop do Azji i Afryki podawano 250 mg tej bakterii na pięć dni przed podróżą, wynika że zmniejsza ona ryzyko zatruć typowych dla urlopu w tych regionach świata. Zawsze warto sprawdzać, jaki konkretnie szczep znajduje się w preparacie z probiotykiem. Saccharoces boulardi znajduje się np. w Travel Biotic Viridian.

Inne nieporozumienie dotyczące probiotyków to fakt, że można je znaleźć tylko w jogurcie. Gdyby tak było, mielibyśmy w podróży ograniczony dostęp do probiotyków. Na szczęście to nie jedyne źródło, bo probiotyki znajdują się też w produktach kiszonych, drożdżach czy naturalnych suplementach. W czasie urlopu najłatwiejsze będzie przyjmowanie ich w tej ostatniej formie.

Odpowiedni preparat probiotyczny może znacznie skrócić czas zatrucia, zapobiec powstawaniu kolejnych w przyszłości i ogólnie wzmocnić organizm. Wspomniany wyżej Travel Biotic Viridian z bakteriami Saccharoces boulardi to tylko jedna kapsułka dziennie, choć zdarzają się preparaty, po które trzeba sięgać co kilka godzin.  Saccharoces boulardi to jeden z najlepiej przebadanych szczepów bakterii o potwierdzonym działaniu.Travel Biotic dodatkowo zawiera imbir lekarski, który od lat stosuje się w medycynie naturalnej na chorobę lokomocyjną.