Amarantus to ich pasja

Amarantus stanowi flagowy element oferty Ekoproduktu. Skąd pomysł na amarantus? Dlaczego warto go spróbować? Czy znają go konsumenci? Zapraszamy do lektury!

Dla pasji i przekonania do wysokiej jakości żywności Marek Kubara porzucił karierę naukową na Politechnice Częstochowskiej i w 1993 roku założył Ekoprodukt. Jako pierwszy wprowadził na polski rynek len mielony, czyli łatwiej przyswajalną i wygodniejszą w użyciu formę popularnego siemienia lnianego. Specjalizował się także w produkcji przekąsek ze słonecznika i z dyni. Za swoją największą pasję uważa jednak szarłat.

Amarantus czyli…

Nazywany czasem „Złotem Inków” amarantus (szarłat) ceniony jest za liczne walory zdrowotne. Wyróżnia się m.in. wysoką zawartością dobrze przyswajalnego przez ludzki organizm białka, z pełnym garniturem aminokwasowym w tym aminokwasów egzogennych, czyli takich, które musimy dostarczać organizmom wraz z posiłkami, a także bogactwem błonnika, makro i mikro elementów oraz tłuszczy, z których najcenniejszy jest skwalen (pozytywnie wpływa na opóźnienie procesu starzenia się skóry).

W polskich sklepach amarantus dostępny jest najczęściej w postaci nasion, płatków, mąki i nasion ekspandowanych.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Dlaczego amarantus?

 – Moja przygoda z wykorzystaniem amarantusa (nazywanego też szarłatem – dop. red.) w produkcji zaczęła się w 2005 roku (wtedy też Ekoprodukt uzyskał certyfikat ekologiczny). Pomysł narodził się wraz z kupnem zakładu w Jędrzejowie, który zajmował się wcześniej taką produkcją. Ze względu na liczne właściwości zdrowotne amarantus od razu spodobał mi się jako roślina i surowiec – wspomina Marek Kubara, który pierwsze wiadomości na temat tej rośliny zdobywał już w l. 70. (wtedy też pojawiały się pierwsze uprawy amarantusa w Polsce. Dzięki doświadczeniom prowadzonym przez SGGW udało się aklimatyzować nad Wisłą dwie odmiany „Aztek” i „Rawa”).

Amarantus ekspandowany – co to takiego?

Kluczowym procesem w przetwórstwie amarantusa jest ekspandowanie. O jakości ziaren decyduje krótkotrwałość procesu. Wytwarzany przez Ekoprodukt amarantus przebywa w piecu od 3 do 5 sekund. – W tym czasie powstaje z niego „mini popcorn”. Obowiązuje taka sama zasada jak przy wyrobie popcornu z kukurydzy. Pod wpływem ciepła ziarno amarantusa zwiększa swoją objętość, rozrywa się. Im krótszy jest czas ekspandowania tym wyższa jakość produktu. Większość właściwości odżywczych (makro i mikro elementów) amarantusa nie zostaje naruszonych wskutek tego procesu – mówi Marek Kubara.

– Na początku naszych „amarantusowych działań” występował duży problem z jełczeniem ziaren – okazało się, że jest to spowodowane tym, że proces ekspandowania był przeprowadzany nieprawidłowo. Dzięki współpracy z austriackimi partnerami, którzy podzielili się z nami swoim doświadczeniami, udało się ten problem rozwiązać. Amarantus ekspandowany ma bardzo delikatny własny smak i zapach, a jednocześnie zdolność „podporządkowania” się pod względem smakowym innym surowcom i dodatkom, w związku z czym można wykorzystać go do komponowania przeróżnych potraw – czytamy w książce Grażyny Konińskiej i Waldemara Sadowskiego „Amarantus. Smacznie i zdrowo”.

Amarantus cenny dla osób z celiakią i nietolerujących glutenu

Ekoprodukt posiada certyfikat pozwalający na posługiwanie się znakiem „przekreślonego kłosa” (przyznaje go Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej) i wykorzystuje go m.in. na produktach marki „Amarello”. – Cieszymy się z docierających do nas opinii klientów, którzy twierdzą, że oprócz bezglutenowości produkty Amarello wyróżniają się znakomitym smakiem a to w przypadku wyrobów bezglutenowych nieczęsto idzie w parze – podkreśla Marek Kubara. Spełnienie wymogów znaku przekreślonego kłosa nie było dla firmy trudnym wyzwaniem bo cała linia produkcyjna do ekspandowania amarantusa jest zamknięta.

Przeczytaj też: O zaletach amarantusa w TVR

Jakość tworzy każdy, nawet najmniej istotny składnik

– Przy produkcji dbamy o wykorzystywanie wysokiej jakości produktów i nie chodzi tu tylko o sam amarantus. Wykorzystujemy np. melasę zamiast syropu glukozowo-fruktozowego (nawet tego ekologicznego, który wytwarzany jest metodą enzymatyczną). Pod względem wartości odżywczych melasa jest zdecydowanie lepsza zarówno od syropu jak i nierafinowanego cukru – tłumaczy Marek Kubara.

Badając jakość naszych produktów współpracujemy od lat z naukowcami (m.in. z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, czy Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy). – Badania dotyczą technologii produkcji oraz wartości odżywczych produktów. Przeprowadzaliśmy na przykład badania indeksu glikemicznego w otrębusiach, trwało to 1,5 roku. Wnioski? Otrębusie mają niski indeks glikemiczny i są to ciastka specjalnego przeznaczenia żywieniowego, np. dla cukrzyków, osób chcących się odchudzać, dlatego mogą być sprzedawane także w aptekach – mówi Marek Kubara.

Sprawdź także: Mąka amarantusowa w kuchni. Wykorzystanie, walory odżywcze

Ziele amarantusa w kuchni

Wartościowym składnikiem dań może być także zielona część amarantusa. Liście szarłatu zawierają bowiem dużo białka, błonnika, oleju oraz witaminy C. A jak przygotować danie z liści? Młode liście lub całe zielone części rośliny z powodzeniem można przygotować tak samo jak popularny szpinak. Dobrze jest sparzyć je lekko wrzątkiem, by liście nie były zbyt szorstkie. Takie liście można również dodać do najróżniejszych sałatek.

Kilka przepisów kulinarnych wykorzystujących amarantus:

Świąteczna tarta cebulowa na orkiszowo-amarantusowym spodzie

Ziarniste “kwadraciki”

Klip promujący żywność ekologiczną i Ekoprodukt w ramach kampanii Gwarancja Dobrego Smaku

Sprawdź najtańsze oferty na: amarantus bio

Magdalena Przybylak-Zdanowicz, Karol Przybylak

cały tekst dostępny jest w numerze 1/2014 Biokuriera, zaprenumeruj

Brak postów do wyświetlenia