Polacy jedzą coraz więcej gęsiny i jagnięciny

 

Zainteresowanie niszowymi mięsami rośnie dynamicznie, ale wciąż jest stosunkowo niewielkie. W ciągu roku na przeciętny Polak zjada 210 g gęsiny (rok wcześniej 70g). W przypadku jagnięciny mamy do czynienia ze wzrostem z 30 do 50g.

Gęsina szybko wraca na polskie stoły

Jeszcze niedawno gęsina, mimo iż w Polsce ma wielkie tradycje, była mięsem zupełnie zapomnianym i praktycznie cała produkcja była eksportowana. Sytuacja zmienia się dzięki intensywnym akcjom promocyjnym, szczególnie w województwie kujawsko – pomorskim (sporo dobrego zrobił także ruch Slow Food).

-Zainteresowanie gęsiną wzrasta lawinowo, ale trzeba pamiętać, że jest to mięso luksusowe „z wyższej” półki. To nie jest produkt, który je się codziennie.  W ostatnich miesiącach otrzymujemy wiele zaproszeń na różnego rodzaju pokazy kulinarne i festiwale – mówił Eugeniusz Kłopotek, dyrektor Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego w Kołudzie Wielkiej (woj. kujawsko – pomorskie) podczas konferencji „Kołudzkie rendez – vous z jagnięciną i gęsiną” (11 marca na terenie instytutu w Kołudzie).

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

 – Marzy mi się, aby to spożycie wzrosło do poziomu 350 g na rok bo gęsina to mięso wartościowe. Można je traktować jak żywność funkcjonalną – dodała Halina Bielińska wicedyrektor IZ PIB w Kołudzie. Wartości zdrowotne oraz sposób chowu gęsi w Kołudzie przedstawiła ona w prezentacji „Gęś Biała Kołudzka – walory żywieniowe i atrakcyjność przetwórcza tuszki – proporcje masy mięsnej, tłuszczowej i kostnej” (więcej na ten temat wkrótce).

Co ważne, gęś dobrze sprawdza się w chowie zagrodowym oraz ekologicznym. – Uważam, ze to szansa dla małych, biednych gospodarstw na to by odbić się od dna – mówi Andrzej Klonecki, prezes Fundacji Hodowców Polskiej Gęsi Białej.

Szukasz przepisów na gęsinę? Sprawdź: Kilka sposobów na świętomarcińskie gęsi 

Współpracują, aby promować gęsinę

Organizatorzy konferencji zapowiedzieli liczne akcje promujące gęsinę. W tym zakresie ścisłą współpracę nawiązały 3 organizacje: Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego w Kołudzie Wielkiej, Fundacja Hodowców Gęsi Białej oraz Lokalna Grupa Działania „Czarnoziem na Soli”. Organizacja różnego rodzaju imprez promocyjnych odbywać się będzie w partnerstwie z władzami województwa kujawsko – pomorskiego. Oznacza to, że jest szansa na więcej wydarzeń podobnych do tego, promowanego poniżej:

Zapowiedziano również rozpoczęcie starań o przyznanie oznaczenia unijnego „Chroniona Nazwa Pochodzenia” dla Gęsi Białej Kołudzkiej. – Taki znak pozwoliłby na lepszą promocję gęsiny, byłoby to także narzędzie pozwalające na kontrolę jakości i pochodzenia mięsa serwowanego np. w restauracjach – uważa Piotr Lenart, ekspert kulinarny i entuzjasta gęsiny oraz jagnięciny, którą nazywa „truflą wśród mięs”.

 

Jagnięcina najlepsza na nizinach?

Takim, trochę przekornym, hasłem, Piotr Lenart chce wypromować kujawsko – pomorską jagnięcinę, której spożycie jest wciąż niewielkie (ok. 50g na osobę rocznie), ale w przeciągu roku zwiększyło się o blisko 100%. – Kluczową sprawą, która mogłaby uruchomić lawinowe zainteresowanie mięsami niszowymi jest zmiana zbyt restrykcyjnych regulacji dotyczących uboju zwierząt a także przetwórstwa – mówi Piotr Lenart.  Aby promować konsumpcję jagnięciny z Doliny Dolnej Wisły (w tym regionie dużą popularnością cieszy się chów owcy wrzosówki, patrz zdjęcie poniżej) planuje on organizować cykliczną imprezę pod hasłem „Święto jagnięciny”.

 

Konferencja “Kołudzkie Rendez Vous z jagnięciną i gęsiną” odbyła się 11 marca 2015 roku w Kołudzie Wielkiej.

Karol Przybylak, zdj. owcy wrzosówki – wikipedia

Brak postów do wyświetlenia