PIŻE: Będzie kongres i kolejne projekty

Krystyna Radkowska
Krystyna Radkowska

Projekt Jemy Eko to jedno z ważniejszych działań zrealizowanych przez Polską Izbę Żywności Ekologicznej w 2018 roku. O podsumowanie działań oraz plany na 2019 rok pytamy Krystynę Radkowską, prezes organizacji.

Karol Przybylak: Jakie projekty udało się zrealizować w 2018 r. w ramach działań Polskiej Izby Żywności Ekologicznej?

Krystyna Radkowska: Naszym największym sukcesem było zorganizowanie pierwszego projektu Jemy Eko. Udało nam się pozyskać dofinansowanie z funduszy KSOW i przygotować mały projekt promujący eko-listek. Potraktowaliśmy to jako pilotaż, sprawdzenie rynku i naszych pomysłów na dalsze, większe działania. Udało się nagrać krótki spot z dzieciakami jedzącymi eko żywność – wyszło śmiesznie, ale też mądrze.

Przygotowaliśmy też dłuższy film – można powiedzieć nawet krótki reportaż, bo występują w nim ludzie, którzy „zjedli zęby na ekologii” i mówią, czym ona jest.

Do tego razem z członkami PIŻE napisaliśmy ponad 10 artykułów informacyjnych, które dość dobrze opisują różne zagadnienia związane z ekologią – ekologiczne mleko, warzywa i owoce, gdzie kupować, jak rozpoznać, jaka jest różnica między żywnością ekologiczną a konwencjonalną itp. Wszystko zostało umieszczone na nowo przygotowanej stronie: www.jemyeko.com

Byliśmy też na trzech targach i jednej imprezie plenerowej, nawiązaliśmy stałą współpracę z agencją PR, byliśmy obecni na wielu rozmowach, konferencjach i jednym głosem mówiliśmy o ekologii.

Nasi członkowie mogą brać udział we wszystkim co robimy – stąd tak duży potencjał merytoryczny stoi po stronie PIŻE. Mamy bowiem w naszych szeregach wszelkiego rodzaju fachowców.

Udało nam się też w tym roku pokazać, że bycie członkiem PIŻE to nie tylko prestiż i konieczność bycia w największej organizacji tego typu na rynku. To też realne możliwości pokazania siebie i swojej marki: bycie z nami na targach, informacje o wydarzeniach branżowych z pierwszej ręki, preferencyjne warunki udziału np. w Biofach czy innych targach, możliwość korzystania z działań naszej agencji, dołączania produktów do koszy prezentowych dla dziennikarzy i wiele innych.

Jakie projekty realizowane będą w następnym roku?

Nasze najbliższe działanie to składanie kolejnych wniosków o dofinansowanie – przynajmniej trzy musimy złożyć w pierwszym kwartale 2019 roku. To sporo pracy, bo każdy skupia się wokół trochę innego problemu. Ale jeśli przejdą – pracy będzie jeszcze więcej!

Natomiast takie realne działanie na początku 2019 roku to nasze stoisko na targach Biofach, w lutym. Będziemy tam prezentować szeroką ofertę polskich produktów ekologicznych i mam nadzieję, tak jak w poprzednich latach zbiorę mnóstwo informacji od zainteresowanych kupców – by rozwijać nasz eksport.

Kolejne wielkie wydarzenie to Pierwszy Kongres Polskiej Izby Żywności Ekologicznej, który zaplanowaliśmy na 22 marca 2019. Będzie to cykliczne wydarzenie branżowe, które ma umożliwić nie tylko przeprowadzenie walnego zgromadzenia członków i wyborów na kolejne lata, ale ma też być platformą wymiany informacji i dobrych praktyk, pełną ciekawych paneli dyskusyjnych z gośćmi z Europy. Pracujemy obecnie nad jego ostatecznym kształtem. Ze względu na ogromny potencjał informacyjny kongresu chcemy, by był on wydarzeniem otwartym, nie tylko dla członków Izby. Więcej o nim już niedługo na naszej stronie.

Ilu jest teraz członków PIŻE?

Rozwijamy się szybko i mamy coraz więcej członków. Na początku, kiedy zakładaliśmy Izbę, musieliśmy pozyskać minimum 100 członków – nie było to aż takie trudne, bo branża dojrzała i potrzebuje jednej organizacja, która ją wesprze i będzie reprezentować. Po zarejestrowaniu, kiedy trzeba było się zaangażować, zacząć płacić składki członkowskie i działać – jakieś 20% się wykruszyło. Przede wszystkim bardzo przeciągała się rejestracja Izby w Krajowym Rejestrze Sądowym i to zahamowało nasz początkowy pęd działania – co zniechęciło część członków założycieli. Jednak na przestrzeni tego roku, kiedy ruszyliśmy znowu do przodu odbudowaliśmy już prawie całą stratę i znowu zbliżamy się do setki. Na naszej stronie jest stale aktualizowana lista członków.

Myślę też, że formuła i sposób w jaki pracujemy w Izbie – to, że każdy członek może się zaangażować w te działania, które są dla niego ważne – daje nam duży napęd, a Izbie wiarygodność. Nie każdy chce z tego korzystać, część firm jest z nami dla prestiżu, część, bo warto lub trzeba – ale część to właśnie nasza skarbnica wiedzy – siła branży. Tak czy siak, warto być członkiem Polskiej Izby Żywności Ekologicznej.

Dlaczego warto?

Bo warto być częścią dużej organizacji, która reprezentuje moje prawa. Bo rynek żywności ekologicznej wymaga działań prowadzonych wspólnie w grupie, a nie ma innej dobrej jego reprezentacji. Bo bycie członkiem daje możliwość promocji na preferencyjnych warunkach, pokazania oferty na targach, współtworzenia projektów i kampanii promujących żywność ekologiczną, a także decydowania o rynku branżowym.

Rozmawiał Karol Przybylak.