Kupujemy oczami – marketing wizualny dla produktów naturalnych

Ludzie są wzrokowcami. Bez dwóch zdań. Decyzje zakupowe w bardzo dużej mierze podejmujemy na podstawie wyglądu. I nawet jeśli konsument produktów naturalnych jest na tyle świadomy, że przeczyta skład, to zanim w ogóle weźmie produkt do ręki lub kliknie w sklepie internetowym, już wie, czy produkt mu się spodoba czy nie.

Wygląd wywołuje w nas emocje. A emocje to jeden z najbardziej pierwotnych motywatorów działania. Jeśli produkt wywoła te pozytywne, jesteśmy w domu. Wtedy nawet toporny system sprzedaży czy wysoka cena nie będą przeszkodą do zakupu.

Oczywiście każdy z nas ma inny system wartości i to co dla jednych będzie estetyczne, dla innych wyda się brzydkie. Warto jednak od początku dbać o wizerunek firmy tak, by komunikowała ona przesłanie, które idzie za marką.

Dobry produkt to nie wszystko

Kiedy wprowadzamy produkt na rynek albo mamy budżet na specjalistów od strategii marketingowej i identyfikacji wizualnej albo działamy na własną rękę. Jakkolwiek działamy, warto mieć świadomość do kogo kierujemy swój produkt, jakie niesie przesłanie i czy nasze działania są spójne.
Estetyka produktu jest równie istotna jak estetyka przekazu. Nawet najpiękniejsze opakowanie pokazane w nieciekawej scenerii z kiepskim światłem nie uratuje straconego pierwszego wrażenia. Tak samo jak w sklepie zajmujemy się merchandisingiem wizualnym, tak w internecie to samo robimy z fotografią produktową.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Fotografia kreatywna

Inspiracje
Niezależnie od tego czy zlecamy profesjonalną sesję zdjęciową czy fotografujemy sami, warto przede wszystkim zobaczyć co robią inni. Blogi kulinarne, lifestylowe czy rękodzielnicze będą świetną podstawą do stworzenia koncepcji dla swojej marki. Takie narzędzie jak Pinterest nie tylko pomoże nam eksplorować dziedziny związane z produktami naturalnymi, ale również w łatwy sposób pomoże zebrać inspiracje w jednym miejscu.

Kompozycje
Jeśli nasze produkty robione są według tradycyjnych receptur, naturalne jest, że będziemy je przedstawiać w otoczeniu przywołującym na myśl starodawne kuchnie. Warto zbierać interesujące gadżety – drewniane łyżki, stare noże, porcelanowe filiżanki czy skrawki ciekawych materiałów. To wszystko przyda się do sesji zdjęciowych. Warto sięgać też do samego źródła – natury. Kawałki drewna, mchu czy gałęzi mogą doskonale oddać klimat naturalnego produktu. Kiedyś zachwyciła mnie lokalna marka kosmetyków na bazie składników z lasu, która swoje produkty fotografuje właśnie z wykorzystaniem leśnych elementów.

Komunikacja
Komunikacja z klientem to coraz mniej treść a coraz więcej przekaz wizualny. Nie na darmo Instagram staje się jednym z mocniejszych narzędzi do promowania marki pomimo, że skupia się wyłącznie na fotografii. Chodzi o to by zachęcić użytkownika do zwrócenia uwagi przez obraz odwołujący się do tęsknot i pragnień, a nie rozpisywać się na temat jego zalet w pierwszej kolejności. Najpierw klienta trzeba skusić. Wielkie marki o tym wiedzą, wynajmując najlepszych fotografów i grafików do tworzenia niepowtarzalnych reklam. Małe marki z małymi budżetami też tak mogą, wystarczy się wczuć.

Kto to kupi?

Konsumentem produktów ekologicznych są najczęściej ludzie z miasta, którym chronicznie brakuje kontaktu z naturą i starają się go zrekompensować przez stały kontakt z naturalnymi produktami. Wygra ten, który zrobi to najlepiej. Dlatego, jakkolwiek warto mieć swoją serię packshotów czyli zdjęć na białym tle do wykorzystania w sklepie i na folderach, tak równie ważne jest fotografować nasze produkty w odpowiedniej scenerii i regularnie podsyłać klientom inspiracje.

Świetnym przykładem jest marka drewnianych desek tworzonych z pasją i ze świetną historią z górami w tle. Marka ta regularnie serwuje swoim fanom m.in. na Pinterest klimatyczne fotografie w otoczeniu drewnianej chaty z artystycznym nieładem prostych potraw serwowanych na tychże deskach. Zobacz profil na Pinterest

Branża produktów naturalnych ma dwa najważniejsze priorytety – pokazywać naturalność i wysoką jakość produktów.
Jako, że najczęściej produkty same w sobie są drogie, podrażanie go jeszcze poprzez wyszukane opakowanie może zblokować sprzedaż. Kiedy jednak to co wyraża opakowanie zostanie spotęgowane na fotografii stworzymy klientowi historię, z którą chętnie będzie obcował na co dzień.

Jako fotograf, filmowiec a jednocześnie konsumentka i blogerka ecolifestylowa staram się wyłapywać trendy w branży eko tak, by przedstawiać produkty ekologiczne w jak najlepszym świetle. A robię to z czystym sumieniem, bo większość produktów naturalnych, a zwłaszcza ekologicznych nie ma się czego powstydzić w kwestii składu czy wyglądu. Często jednak po macoszczemu jest traktowana komunikacja wizualna czyli fotografia czy film. W swojej pracy staram się tak komponować kadry, by wywoływały pozytywne emocje związane z produktem a jednocześnie jak najwięcej mówiły o tym, co produkt zawiera. Cieszę się, że mogę pracować z produktami, które nie udają innych niż są w rzeczywistości.

Aneta Mlodzikova – fotograf, filmowiec, blogerka. Specjalizuje się w usługach dla branży naturalnej.

Dla czytelników Biokuriera do końca lipca specjalna promocja – w cenie sesji zdjęciowej bezpłatna analiza dotychczasowych działań wizualnych marki w internecie i sugestie promocji wizerunkowej.

Więcej na http://mlodzikova.com/oferta/

Brak postów do wyświetlenia