Jak wyglądał 2018 r. w branży żywności ekologicznej?

2018 rok w branży żywności ekologicznej stał pod znakiem mocnego wejścia sieci detalicznych na rynek. Jak znaczne poszerzenie oferty bioproduktów oraz duże akcje marketingowe rynkowych potentatów wpłynęły na kondycję i sposób działania sklepów specjalistycznych?

Rynek eko rośnie, ale napędzają go nowi gracze

Z jednej strony działania sieci są pozytywne dla rynku, gdyż coraz więcej konsumentów dowiaduje się, czym są bioprodukty i zaczyna rozumieć, że żywność najwyższej dostępnej na rynku jakości, powinna być opatrzona certyfikatem bio.

Z drugiej strony konsumenci poszukujący jedynie najbardziej podstawowych produktów ekologicznych mogą ograniczyć zakupy do dyskontów, rezygnując z zakupów w sklepach specjalistycznych. W 2018 roku otworzyło się kilka sklepów bio o powierzchni przekraczającej 200 m2. W mojej ocenie tego typu sklepy będą odgrywać coraz większą rolę na rynku bio w Polsce – jako miejsca, w których klienci mogą dokonywać kompleksowych zakupów żywności ekologicznej

– mówi Sylwester Strużyna.

Przeczytaj: 4 kierunki, w których bedzie podążał ekorynek w 2019 roku

2018 rok był „sprawdzianem” dla ekosklepów

Mimo towarzyszącej mu aury rozpędzonego rynku sukcesu, handel ekożywnością nie jest zajęciem łatwym. 2018 rok był szczególnie trudny. Specjalistyczne sklepy z ekożywnością nie mogą pochwalić się tak optymistycznymi nastrojami jak w poprzednich latach. Mniej jest też nowych otwarć.

Kondycja większości sklepów specjalistycznych w roku 2018 była na dobrym poziomie. Wiele z nich się rozwinęło. Są to te sklepy, które zdały sobie sprawę z faktu, że z dużymi sieciami, które coraz mocniej naciskają, nie da się walczyć w systemie 1:1, czyli tymi samymi produktami suchymi. Trzeba postawić na jakość i dostępność produktów świeżych, ale także na innowacyjne produkty suche lub marki, których nie ma w sieciach

– zauważa Paweł Korzeniecki, dyrektor handlowy Eko Wital Sp. z o.o.

Zwiększa się przeciętna powierzchnia sklepu EKO

W 2018 roku sieci detaliczne nie tylko poszerzyły ofertę żywności ekologicznej, ale zaczęły bardzo mocno to komunikować i budować na tym swój wizerunek. Mocny, proekologiczny przekaz niekoniecznie znajdował odzwierciedlenie w wielkości oferty. Myślę, że w 2019 roku nastąpi pewne ostudzenie.

Sieci, które naprawdę postawią na BIO zaczną opracowywać długofalowe strategie zamiast zintensyfikowanych działań marketingowych. Jeżeli chodzi o kondycję sklepów eko, na pewno widać tendencję ku zwiększaniu powierzchni i oferty. Otwiera się mniej sklepów, ale są to placówki zdecydowanie większe niż do tej pory. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden trend – dynamicznie rozwijający się handel internetowy

– mówi Michał Kapica, prezes Smak Natury Sp z o.o, który zwrócił uwagę też na pozytywny aspekt niedzielnego zakazu handlu.

W przypadku moich sklepów, które w niedzielę nigdy nie były otwarte, odczuwalny jest większy ruch w sobotę. Dość przewrotnie mogę więc stwierdzić, że na nasze sklepy zakaz handlu wpłynął pozytywnie.

 

Ile warty jest polski rynek żywności eko?

Według szacunków BIo Planet S.A. rynek bio produktów liczony w cenach detalicznych brutto osiągnął w 2018 r. poziom 1,1 mld PLN. Spółka prognozuje, że w 2019 roku osiągnie wartość 1,2 mld PLN.