Coraz więcej Ślązaków odwiedza EKO BIO ORGANIC Centrum w Mikołowie

 

Około 1000 odwiedzających pojawia się co sobotę na kiermaszu organizowanym w EKO BIO Organic Centrum. W ciągu tygodnia na terenie hali codziennie czynne są także delikatesy z żywnością BIO. Razem z Bogdanem Smolorzem podsumowujemy 4 miesiące działania tej inicjatywy.

Bogdan Smolorz jest piekarzem ekologicznym oraz współorganizatorem EKO BIO ORGANIC Centrum. Więcej na temat jego działalności pisaliśmy także w tekście: Mamy pierwszą eko piekarnię w województwie opolskim!

Biokurier: Jak ocenia Pan zainteresowanie EKO BIO ORGANIC Centrum?

Bogdan Smolorz: Za nami 4 pełne miesiące działalności. Zainteresowanie wydaje się być dość stabilne, co tydzień odwiedza nas około 1000 osób. Ciągle przybywa nowych klientów i cały czas wieść o tym miejscu się roznosi. Promujemy się poprzez billboardy, reklamy w lokalnej śląskiej prasie i w lokalnym radio, chociaż to ostanie wydaje się być najmniej skuteczne.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Klienci docierają z całej aglomeracji śląskiej. Dużym zainteresowaniem cieszy się nasz pokój zabaw dla dzieci, gdzie rodzice mogą zostawić swoje pociechy podczas zakupów.

Które stoiska i jakie produkty cieszą się największym zainteresowaniem?

Bogdan Smolorz: Największym zainteresowaniem cieszą się oczywiście warzywa i owoce. W dalszej kolejności są wędliny i pieczywo. Co najmniej połowa odwiedzających jarmark zagląda do delikatesów z większością grup towarowych gdzie znajdują: nabiał jaja, twarogi i jogurty  a także wszystkie produkty mączne i ziarna zbóż. Bardzo dużą popularnością cieszą się przyprawy. Ciekawą grupą produktów są sery – często pojawia się u nas nawet 5 i więcej serowarów. Jestem ciekawy jak rozwinie się zainteresowanie mrożonkami BIO, które wprowadziliśmy do oferty delikatesów. Wkrótce dostępne będą także lody BIO.

Jak w tej chwili wygląda oferta centrum na codzień a jak w soboty?

Bogdan Smolorz: EKO BIO ORGANIC Centrum czynne jest 6 razy w tygodniu. Od poniedziałku do piątku od 8.00 do 16.00 działają delikatesy oferujące ok. 2500 produktów. Najważniejszym dniem jest jednak sobota. Wtedy odbywa się duży targ, na którym pojawia się ok. 30 wystawców. Są też samoobsługowe stoły z tanią książką po 2 zł i tam wiele osób poddaje się poszukiwaniom wymarzonych pozycji i w ten sposób co sobota kilkadziesiąt książek trafia do nowych czytelników. Jeden z klientów znalazł książkę której szukał cztery lata i wydał …2 zł. Pomysłów mamy sporo ale wszystko musimy dopracować.

W Centrum organizowane są także warsztaty? Jakie?

Bogdan Smolorz: W ostatnich tygodniach warsztaty prowadzimy już co sobotę  i są to warsztaty dla dzieci. Są to np. warsztaty pieczenia z ciasta drożdżowego (bułeczki, plecionki, drożdżówki). Temat kolejnych warsztatów to ciasteczka kruche i maślane wyciskane i formowane, łącznie z rozpoznawaniem składników, przygotowaniem, wykonaniem ciasta, zrobieniem ciastek i wypiekaniem ich w piecu. Następne warsztaty dotyczyć będą z kolei samodzielnego wyrabiania pizzy. Mamy pomysły na warsztaty również w  tygodniu dla szkół i przedszkoli. Koszty są minimalne bo zbieramy tylko na użyte w warsztatach składniki.

Jak prognozuje Pan dalszy rozwój centrum?

Bogdan Smolorz:Przyszłość wydaje się rysować w optymistycznych barwach. Zyskujemy coraz więcej stałych, wracających klientów a czas w sposób naturalny jest naszym sprzymierzeńcem bo coraz więcej osób dowiaduje się od swoich znajomych, bliskich i z reklam. Duże billboardy wiszące na drodze E16 czyli „Gierkówce” każdego dnia ma możliwość zobaczyć 35000 kierowców przejeżdżających samochodów w obydwie strony

Cały czas staramy się pracować nad ofertą i obsługą klientów. Zbieramy ankiety z opiniami i uwagami klientów starając się reagować natychmiast na ich potrzeby.

Mamy już stałą grupę sprawdzonych i lubianych wystawców i to daje naszej społeczności poczucie względnej stabilności, ale przydałoby się ich jeszcze więcej. Na rynku jest coraz więcej miejsc gdzie krajowi producenci i przetwórcy mogą oferować swoje produkty i miejsc do handlu przybywa szybciej niż przetwórców i producentów. Dlatego musimy zaopatrzyć delikatesy w wiele produktów z zagranicy, najczęściej z Niemiec, Austrii i Czech, teraz w zimie owoce i część warzyw z Włoch i Hiszpanii.

Zima za nami a to wydaje się być najtrudniejszy okres w tego typu działalności. Mamy wielu przyjaciół na FB i wśród portali. Dziękujemy BioKurierowi za wsparcie  i wszystkim, którzy wspominają o nas przy różnych okazjach. Od wiosny planujemy więcej wykładów i prelekcji tematycznych dotyczących spraw ekologii.

Potrzeba nam ……..przychylności, potrzeba nam przyjaciół w branży i postrzegania się nawzajem jako ludzi w służbie ludziom a nie powinniśmy patrzeć na siebie jako wrogów i konkurencję. W ekologii niech jak najdłużej rządzi pasja a nie kasa, ba ta druga zniweczy pracę wielu. Każdy szukający w ekologii tylko finansowej niszy, póki co bardzo się rozczaruje i zrobi branży więcej szkody niż pożytku. Naszym klientom jest potrzebny etyczny  dostawca z rzetelnym produktem i serdecznym usposobieniem. Natomiast nam producentom i przetwórcom potrzebny jest wyrozumiały, zainteresowany i lojalny klient.

Rozmawiał: Karol Przybylak

co: EKO BIO ORGANIC Centrum

Gdzie: Mikołów, ul. Kościuszki 61, Kamionka (była baza autobusowa „Jamna Bus”)

Kiedy: co sobotę od 8 rano targ, w tygodniu delikatesy (8-16)

Brak postów do wyświetlenia