Aktualności
Warzywny recykling, czyli warzywa i zioła odrastające z resztek
1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Ocena 0.00 (0 Głosów)
środa, 12, kwiecień 2017 00:34 Autor: agnieszka


W powietrzu czuć już powiew wiosny. Jest miło, przyjemnie i błogo. Stęsknieni za świeżymi warzywami, z całą pewnością zauważyliśmy, że na lokalnych targach powoli pojawiają się już nowalijki. Ich wpływ na zdrowie jest jednak dyskusyjny, więc zdecydowanie lepiej jest pozyskiwać je ze sprawdzonego źródła, np. z własnego parapetu czy balkonu.

I żeby móc cieszyć się smakiem świeżego szczypiorku czy natki pietruszki wcale wiele nie potrzebujemy. Tak naprawdę przydadzą się nam jedynie resztki, którym dzięki prostym trikom damy drugie życie.

Najłatwiej na własnym parapecie pozyskać szczypiorek. Nie trzeba go siać, wystarczy umieścić cebulę w doniczce z ziemią. Przy regularnym podlewaniu i dobrym nasłonecznieniu wystarczy maksymalnie tydzień, by móc urozmaicić nim kanapkę.

Można również pokusić się o wyhodowanie szczypiorku o nieco ostrzejszym smaku. Tu z pomocą przyjdzie nam ząbek czosnku. I w tym przypadku należy umieścić go w doniczce. Najlepiej wybierać te, z których wyrasta już zielona łodyżka. Jej pojawienie się możemy zaobserwować, gdy główka czosnku przez kilka dni poleży w cieple.

Sałata z balkonu

Jeśli marzy się nam zjedzenie dobrej jakości sałaty (bez nawozów i oprysków), następnym razem, gdy kupimy zielone liście na bazarze, pamiętajmy, by nie wyrzucać końcówki. Warto umieścić ją w szklance z wodą. Gdy puści korzonki, przełóżmy ją do doniczki z ziemią i postawmy w nasłonecznionym miejscu. Małe listki powinny zacząć szybko się pokazywać.

W ten sam sposób postępujemy, gdy chcemy by na naszym parapecie urósł seler naciowy.

Jeśli marzy się nam sałatka przygotowana z tych warzyw, będziemy musieli posadzić kilka ich sztuk. Wówczas resztki można umieścić w misce z małą ilością wody.

Korzonki przed zasadzeniem wypuścić musi również por. Następnym razem, gdy z jej dodatkiem przygotowywać będziemy zupę czy surówkę, nie wyrzucajmy białej części z korzonkami. Umieśćmy ją w szklance, a po kilku dniach posadźmy w ziemi.

Podobnie zrobić można z cebulą dymką, dzięki której uzyskamy wyrazisty w smaku szczypior.

Zioła we własnej kuchni

Jest wiele ziół, które nie wymagają szczególnej uwagi, a nie tylko pięknie rosną, ale i dobrze smakują. We własnej kuchni z powodzeniem uda się nam wyhodować:

bazylię,

tymianek,

miętę 

melisę.

Jeśli dysponujemy nasionami, wysiewamy je do doniczek na wcześniej zwilżoną ziemię. Z kolei sadzonki należy najpierw umieścić w wodzie, a kiedy puszcza korzonki, przesadzić do większych doniczek.

Tak przygotowane rośliny powinny zostać postawione w miejsce dobrze oświetlone. Najlepszy będzie parapet okna wychodzącego na zachód lub wschód. Nie poleca się stawiania roślin na parapecie okna od północnej strony. Istotne jest, by ziół nie stawiać w miejscu, w którym będą narażone na przeciągi. Na czas otwarcia okna, przy którym stoją doniczki z ziołami, rośliny powinny być odstawione w inne miejsce.

Temperatura w pomieszczeniu, w którym zioła hodujemy, nie powinna natomiast przekraczać 20°C. Od drugiej połowy maja (o ile warunki atmosferyczne na to pozwolą) zioła można przenieść na balkon lub taras. Pamiętać jednak należy o codziennym (niezbyt obfitym) podlewaniu roślin – najlepiej robić to rano lub wieczorem. Jeśli roślina uschnie, nie będziemy w stanie jej już uratować. Warto do podlewania ziół używać wody, która ma temperaturę pokojową i odstała w konewce co najmniej dobę.

Domowa uprawa awokado, ananasa i imbiru! 

W naszych kuchniach możemy również pokusić się o wyhodowanie awokado. Nie wszystkim to się udaje, czemu trudno się dziwić. W warunkach naturalnych owoc ten rośnie w klimacie tropikalnym, osiągając imponujące rozmiary (nawet 24 metry). W Polsce na pewno to się nie uda, ale warto chociaż spróbować pozyskać metrowe drzewko. Jest mało prawdopodobne, że urosną owoce, choć niektórym wystarczy sama uprawa egzotycznej rośliny.

By pozyskać awokado w warunkach domowych, należy albo wsadzić pestkę bezpośrednio do doniczki z ziemią, albo najpierw owinąć ją w wilgotne papierowe ręczniki i pilnować, by nie wyschły, a dopiero gdy puści korzonki, umieścić w doniczce.

W celach dekoracyjnych mona również pokusić się o wyhodowanie ananasa. Przygotowując ten smaczny owoc do zjedzenia, odetnijmy liście zostawiając przy nich nieco miąższu (powinniśmy uzyskać małą czapeczkę z liściastym pióropuszem). Następnie należy usunąć dolne liście z rozety. Jeśli uwidocznią się korzonki, owoc można od razu posadzić. Jeśli ich nie ma, wówczas plaster miąższu z liśćmi należy umieścić w wodzie.

Przed posadzeniem ananasa, warto przez 2-3 dni pozwolić mu przeschnąć. W ten sposób rozeta nie powinna gnić. Gdy pojawią się na niej nowe liście, oznacza to, że roślina dobrze się ukorzeniła. Warto postawić ją w bardzo nasłonecznionym i ciepłym miejscu.

Jeśli lubimy wyzwania, możemy również pokusić się o wyhodowanie imbiru. Z całą pewnością nie urośnie on w glebie, ale w doniczce już tak. Korzeń imbiru (świeży, jędrny, z co najmniej jednym jasnozielonym oczkiem) należy wypłukać w ciepłej wodzie i umieścić w szerokiej doniczce. Ziemia musi być stale wilgotna, ale nigdy mokra.

Po miesiącu na powierzchni powinny zacząć pojawiać się pierwsze kiełki.

Nie wyrzucaj nasion!

A jeśli mamy ogród, pamiętajmy, by nigdy nie wyrzucać nasion. Papryka, pomidory, dynia, a nawet chili – wszystkie te rośliny mogą być na wyciągnięcie ręki. W tym celu należy wysuszyć nasiona (można położyć je na kartce papieru i odstawić w suche miejsce), a następnie umieścić bezpośrednio w glebie.

Radość z wyhodowania własnej rośliny jest ogromna. To też świetna lekcja dla dzieci. Pokazujemy najmłodszym, że resztki wcale nie muszą się marnować i można z nich pozyskać świeżą roślinę. 

Agnieszka Gotówka 



Zaprenumeruj drukowaną wersję Biokuriera na 2017 rok

link location test
Bądź na bieżąco z nowościami w świecie BIO i naszym serwisie. Zapraszamy do subskrypcji naszego newslettera!



Aby zapisać się na newsletter, wpisz poniżej adres e-mail.